A zostanę sobie selekcjonerem

sport

Dwie kolejki przed końcem rozgrywek Premier League zazwyczaj nie wiemy, kto będzie specjalistą Anglii. Istnieje też walka o Ligę Mistrzów, o Ligę Europy, nikt i także nie zgodził się ze spadkiem do Championship. Poznaliśmy za to najwłaściwszych piłkarzy sezonu 2013/14 i drużynę gwiazd. Znaleźli się w niej Petr Cech (Chelsea), Seamus Coleman (Everton), Gary Cahill (Chelsea), Vincent Kompany (Manchester City), Luke Shaw, Adam Lallana (obaj Southampton), Yaya Toure (MC), Steven Gerrard (Liverpool), Eden Hazard (Chelsea), Luis Suarez i Daniel Sturridge (obaj Liverpool). Wyboru dokonali sami zawodnicy, więc trudno podważać kompetencje elektorów, lub same kwestionować grupa tego futbolowego „Dream Teamu”. Ale zawsze można promować swoich ulubieńców, a po zastanowić się, czyli ta „moja jedenastka” dałaby radę wybrańcom Professional Footballers’ Association.

Grę w selekcjonera zaczynam, rzecz jasna, od eliminacji piłkarzy już nominowanych, choć przynajmniej kilku z nich (z Suarezem na czele) chętnie spotykał w naszej drużynie marzeń. Zaczynam wiec grę oraz… od razu, obecnie w defensywie, mam kłopot. Bo osiągnięcia Chelsea w bronieniu dostępu do indywidualnej bramki tak daleko zalecały się na środowisku innych drużyn, że najchętniej powołałbym pod broń całą piątkę defensorów ze Stamford Bridge. Ograniczę się a do dwóch zawodników – Cesara Azpilicuety i Johna Terry’ego. Hiszpan „przeprowadził się” z dobrej na fałszywą stronę boiska także na obecnej funkcji, ku rozpaczy Ashleya Cole’a, zaaklimatyzował się w niecałe pięć minut. A kapitan „The Blues”? Terry znów był niczym skała, jakiej w obecnym czasie nie była w mieszkanie drążyć żadna kropla.

Kwartet obrońców uzupełniają Pablo Zabaleta z MC (choć poszukując „nowych twarzy”, miał pod uwagę Joela Warda z Crystal Palace) i Martin Skrtel z Liverpoolu (nie szkoła nie docenić zarówno twardości kiedy oraz skuteczności Słowaka, choć strzelał Skrtel gole również do naszej bramki).

A propos bramki, to niemal nie zostawiłbym jej ważnej , ponieważ już chciałem dokonać się za pomocników, zapominając o golkiperach. Może wtedy któryś z Polaków — Artur Boruc z Southampton, czy Wojciech Szczęsny z Arsenalu? Obaj ale mogą pochwalić się okazałą liczbą czystych kont i popularnych interwencji. Ale ja tworzę na… Allana McGregora z Hull City. Sam z najprostszych (jeśli nie najniższy – 183 cm wzrostu), jeden z najodważniejszych (kończył czas w szpitalu z poobijanymi przez rywala nerkami) oraz coraz obronił rzut karny tworzony poprzez Franka Lamparda.

Nowej dróg nie wyobrażam sobie bez Aarona Ramseya z Arsenalu. Tak, wiem, nie wykorzystywał przez cztery miesiące, ale początek czasu miał bombowy. Jestem pewien, że z Walijczykiem w składzie dziś „Kanonierzy” rozliczali się w konkurencji o tytuł. Obok jego boku widzę Jamesa McCarthy’ego z Evertonu. Kto wie, czy owo nie najpracowitszy z pomocników Premier League. Niby zawodnik drugiego planu, niby niespecjalnie efektowny, ale każdy klasowy zespół potrzebuje takiej „mrówki”.

Od polotu i umiejętności stanowili w mojej drużynie David Silva z MC i Raheem Sterling z Liverpoolu. Hiszpan to renomowana firma, mózg świata i główny ekspert od nowych pomysłów na przełamanie defensywy rywala. Oraz urodzony na Jamajce reprezentant Anglii to główny w Premier League sprinter a ważne „pokrętło”, w smaku zaledwie 19-letnie.

Wreszcie napastnicy. Mnie najbardziej imponował Jay Rodriguez z Southampton. W grze na posadzki także w powietrzu. Dzielę go też za pierwszą zgodę z kontrahentem z ataku (Rickiem Lambertem) oraz za skuteczność. Wyłącznie ze względu na kontuzję mundial obejrzy Anglik w telewizji. Szkoda, gdyż mógłby stanowić u Roya Hodgsona na przykład jokerem…

W mojej drużynie zagra Rodriguez w duecie Loikiem Remy z Newcastle, jaki w wielu meczach przypominał mi Thierry’ego Henry’ego. Szybki, zwinny, modny oraz nieuchwytny. Ale właśnie do punktu, gdy „Sroki” nie sprzedały Yohana Cabaye’a. Dlaczego to przed sezonem wypożyczyło Remy’ego właśnie Newcastle, oraz nie któraś z siedmiu czołowych drużyn Premier League? Naprawdę trudno zgadnąć.

Śmiem twierdzić, iż „moja jedenastka” nie nie musiałaby przegrać z obecną wskazaną przez piłkarzy Premier League. Choć być pewno stanowię taki odważny właśnie dlatego, ponieważ wiem, że te światy nigdy ze sobą nie zagrają.

Możliwość komentowania jest wyłączona.