Ale przecież to nie ja

sport

Gran Derbi obejrzałem wczoraj jak nie z prawdziwą przyjemnością. Liga hiszpańska mnie nie pasjonuje, nie biorę w niej faworyta, lubię poszczególnych piłkarzy, doceniam klasę obu zespołów, jestem własne spojrzenie na materiał różnic pomiędzy CR7 a Messim oraz odwrotnie, bawię się, iż stanowi w tym młynie na czubku tabeli La Liga Atletico, uwielbiam Andresa Iniestę także dla równowagi Lukę Modricia, żal mi Ikera Casillasa oraz nadal twierdzę, iż Gareth Bale pasuje do La Liga jak pięść do oka. Gran Derbi wyjątkowo a dla… Atletico, a ja chciałem często o sędziowaniu. Oraz dość nie będę wieszał psów na Undiano Mallenco, bo mam, iż popełnił przy podejmowanych strategicznych decyzjach tylko jeden gruby błąd. Wciągnął faul na Cristiano Ronaldo w tło karne. Od razu pojawiły się opinie, że oliwa zawsze sprawiedliwa, bo w Manchesterze w decydującym meczu Barcelony o ćwierćfinał Ligi Mistrzów Leo Messi ponadto był podcinany przed szesnastką. To dwie całkiem nowe bajki do sędziowskiej oceny. I ja nadal twierdzę, iż na Etihad Szwed Jonas Eriksson się nie pomylił. Dodam też, iż byłem za City, bo więc w celu przedstawiciel „mojej” ligi.
Pościg Martina Demichelisa był na największych obrotach, gra obronna Daniego Alvesa bardziej statyczna przy dryblingu CR7. Na Etihad sędzia miał dobrze do oceny oraz zapisania szczególików całego zdarzenia, na Santiago arbiter widział tę okoliczność kiedy na dłoni. Martin Demichelis ciął Leo Messiego nie w klasę, jaka stanowi rzeczywiście za linią, ale rąbał rodaka w goleń, co przy tempie wykonywanego wślizgu, i na że przy widoku momentu związku z góry, zaś nie zza bramki i ciekawej analizie NASA, pewnie udowodniłoby fart sędziego. Bo ja gadam z polskimi sędziami po jakimś ligowym meczu, wparowuję do ich szatni także na nowo przerabiamy gorące momenty. A nie jak ze stałym obserwatorem, lecz po kumplowsku. Nie mieszać z „po kumotersku”! I oni dużo często przyznają, iż wykonali pracę na wyczucie, na wczesne wrażenie. Zastanawiacie się? To znajdźcie gwizdek w podwórkowym meczu oraz się przekonacie. Głowa Wam się zakręci kiedy na karuzeli, a mózg się zacznie lasować. Ja biegałem z chorągiewką w meczach sparingowych, a gwizdałem treningowo małą gierkę sędziów. Niezły magiel emocji oraz mikstura instynktu, stresu, zmęczenia oraz wzorów.

Wiem, wiem, oczywiście sędziowie wykonują swój żal oraz winni znajdować perfekcyjnie w temat, a właściwie często się mylą i robią zawód piłkarzom a nam kibicom. Natomiast w Gran Derbi pozostałe decyzje były udane. Sergio Ramos zahaczył nogą rozpędzonego Neymara, i za to w współczesnym zajęciu pola karnego jest czerwona kartka. Niewiele potrzeba, by na takiej szybkości wytrącić rywala z równowagi, zabrać mu definitywnie szansę na strzał. Niestety istnieję naiwniakiem, wiem, iż Neymar szukał kontaktu. Natomiast nie jakoś ordynarnie, właściwie był skupiony na energie zdobycia bramki samemu. Często to tak ta pazerność utrzymuje wielkie gwiazdy na nogach. No ponieważ kiedy będzie zgodny toż i oczywiście dołączy do wapna Messi. Neymar wolał sam, Ramos nie dał szans na bycie bohaterem Diego Lopezowi. To instynkt obrońcy. Ciąć, ratować, nie myśleć krok dalej, nie puszczać. Oraz więc dużo kosztuje.

Andres Iniesta został trafiony przez spóźnionego Xabiego Alonso w kolano. Iniesta bynajmniej nie miał ochoty się przewracać, on szedł do przodu, chciał wślizgnąć się pomiędzy Królewską parę, żeby strzelić drugiego cudownego gola. Ale pomocnik Realu przerwał magiczną kiwkę rozgrywającego Barcy. Karny i basta! A co spośród ostatniego, że w końcówce, iż dla pracowników, iż przy remisie, iż w formy, gdy Real funkcjonuje w osłabieniu, a Barca potrzebuje wygranej, by nadal dodawać się w grze o tytuł? Wtedy są kibicowskie wytrychy, oraz nie robota dla sędziego. Toż faktycznie jak z faulem na czerwoną kartkę w pierwszej chwili albo przekładaniem się piłkarza, że zatem istniał jego doskonały faul, podczas, gdy rywal ma nogę do współprace. Oraz nas męczy, że sędzia zabił mecz. Szukamy kozła ofiarnego, a najłatwiej uderzyć w arbitra. A błędy popełniali Ramos, Alonso, nie Mallenco. Słabo wypadł Cristiano Ronaldo, ale zepchnął całą odpowiedzialność za porażkę na Mallenco. Nieelegancko.

Czasami oceniam różne doświadczenia z strony roli, jaką pełniłem na boisku. Jako obrońca też aby się wściekał, klął oraz skakał przed sędzią na piętach po karnych dla Barcy. Dla obrońcy zupełnie nie ma faulu, on szedł piłkę, a napastnik zawsze upadał z głodu, nurkował, łgał, naciągał. Obrońca to świętoszek. Wszystek były napastnik dla odmiany doceni ofensywnego gracza za szukanie karnego. Z ostatniego w obrębie bierze się korzyści w miejscu karnym. Każda wystawiona noga to kłoda, jaką można przeskoczyć, lecz nie trzeba. Ryzyko obrońcy, wybór atakującego. Przywileje oraz dyby szesnastki.

Napisałem wczoraj na twitterze, iż nie zamieniłbym sędziego Andre Marrinera na Undiano Mallenco. Lecz nie dlatego, że ten nowy zawalił mecz. Po prostu obaj popełnili błędy, niech spędzają w prywatnych ligach. Marriner skompromitował się w mojej ocenie wspólnie z całym systemem. On to firmował nazwiskiem, on korzystał decyzje, które do ucha wpływał mu drink z ludzi, raz on istnieje publicznie wyśmiewany. Wskazania sędziego były przecież trafione razem z przepisami gry, poza zawodnikiem do usunięcia. Należały się spokojny oraz czerwona kartka. Sędziowie zareagowali instynktownie. Marriner chciał puścić grę, nie dostrzegł parady Oxlade’a – Chamberlaina. Nagle zawrócił, zaczął odbierać krótkie, nerwowe, lakoniczne komunikaty od znajomych z zespołu. Nie rozumiem czy sędziego liniowego, czy może technicznego Anthony’ego Taylora. W współczesnym czasie przybyło do przegrupowania energii w tle karnym. Na prostą funkcję wrócił spóźniony za kontrą Chelsea Kieran Gibbs, wyszedł z braku po cudownej robinsonadzie Ox, wianuszek piłkarzy naciskał arbitra. Potrzeba było zakładać na procesu kto, czemu oraz za co. Marriner nie zaufał słowom Oxlade’a – Chamberlaina. Był zakręcony. Gra tym wszelkie puzzle układanki na ważny etap oka i przede każdym strzał z ucha, Marrinerowi pasowały. Asekuracja Wojtka Szczęsnego przy lewym słupku to Gibbs, ponieważ niby skąd tam środkowy pomocnik Ox. Lecz wtedy musiał wymyślić asystent. Marriner dotarłem do ściany. Nie strzelił sam do siebie. Plutonem egzekucyjnym byli ludzie. Czy mógł dać wiarę Oxowi? Kiedyś byłoby dobrze, ale myślę sobie dopiero sytuację, gdy Kanonierzy robią sędziego w jajo, żeby kosztem Gibbsa oszczędzić ofensywnego Oxlade’a – Chamberlaina. Tak źle, a tak jeszcze gorzej.

Nie zadziałała na pewno sędziom sprawa z bramką oraz polem bramkowym Arsenalu ukrytym w kształcie. Takie głupstewka budują całość. Mnie tenże błąd mniej męczy niż naciąganie karnego CR7 w tło karne. W obu przypadkach zapis wideo rozstrzygnąłby sytuacje lotem błyskawicy. Odwijanie powtórek to akurat pestka. Jest tyle co nic. W sukcesu wspomnianego faulu Demichelisa na Messim na Wyspach nie stanowiło obecne a tak łatwo. Tam nawet fotki i cele pozostawiają cień wątpliwości, co sprzyja przeciwnikom włączenia wideo do konkursu. A wydaje mi się, że według wytycznych sędziowie mają w morzu wątpliwości ratować oraz forować grę ofensywną. Przy faulach, spalonych i golach.

Przy dwóch innych kontrowersjach Undiano Mallenco podjął trudne, ale właściwe decyzje. Podcinanie przez Pepe Neymara w tle spokojnym oraz trafienie przez obrońcę Barcy (chyba Pique) w stopę Garetha Bale’a. Bez karnych, gramy dalej! Pepe zaszedłem w skórę, przydepnął ją, o czym oznacza jej rotacja. Fakt, trochę przez nogi Neymara, który dodatkowo płynął z szesnastki, ale tutaj gwizdek byłby wielki za aptekarstwo. Jednym rodziło się, iż Undiano Mallenco gwizdał trochę po gospodarsku, innym, iż wybitnie pod Barcę, żeby liga była oryginalniejsza. Ja same badam toż po naszemu, ale przynajmniej bez garba w świadomości bezwzględnej miłości do Realu czy Barcy. Na pewno mecz był wielki! Choć w poznaniu z wielkich derbów Londynu w Gran Derbi ostro rywalizowały ze sobą dwie grupy. Kanonierów rozbroił i zmusił do bezwzględnej kapitulacji znacznie większy przeciwnik. Na zapewne nie Andre Marriner! Co do Gran Derbi toż na ostatni mecz po nisku nie bierze na świecie dobrego sędziego. Przyda się na pewno obu sędziom w najkrótszych tygodniach na osiedlu prawy do bólu cytat z Alexa Oxlade’a – Chamberlaina. „It was not me!” („No fui yo!”).

Możliwość komentowania jest wyłączona.