Chodźmy na mistrza

Śpiewając klubowy hymn, puszczają mydlane bańki. I pożądają. O położeniu na ligowym podium na zamknięcie okresu, o europejskich pucharach. Kibice stołecznego West Ham United. Raz z komplecie z Upton Park grali mistrzowie świata – Bobby Moore, Martin Peters oraz Geoff Hurst, oraz dalej po nich Trevor Brooking. Wszyscy uzyskiwali z „Młotami” prestiżowe trofea. Dziś menedżer Sam Allardyce tak znanych graczy w kadrze nie ma, ale drużynę zbudował naprawdę mocną.

Po 15. kolejce londyńczycy są w tablicy na czwartym miejscu. Liczą szybko na rozkładzie Liverpool i Manchester City, a szykują się na świąteczne derbowe batalie – w odstępie zaledwie trzech dni zmierzą się z Chelsea oraz Arsenalem. Jak w nich nie pękną, to Oryginalny Rok powitają na kondycji uprawniającej do złudzeń o Lidze Mistrzów. Natomiast kiedy je nadal spełnią, to pożałują ale pewnego — że na Obiekt Olimpijski zakończą się z Upton Park wówczas za półtora roku.

Wcale się zdarza, żeby wśród aż tylu futbolowych zakupów i wypożyczeń nie trafił się żadne bubel. I latem Allardyce nie darował sobie wcisnąć artykułu z drugiej ręki. Jednak nie przepłacał, to ściągnął na Upton Park aż siedmiu mężczyzn z marszu formujących się do walki w zwykłym składzie. Począwszy od bocznych obrońców Carla Jenkinsona i Richarda Cresswella, na napastnikach Ennerze Valencii, Mauro Zarate oraz Diafrze Sakho skończywszy. Przecież o sposobie pola i „Big Osobiście” nie zapomniał, ponieważ Cheikhou Kouyate i Alex Song wspierają teraz zarówno napad WHU, jak także blok defensywny „Młotów”. Którykolwiek z „różnych” dodaje drużynie jakości, nikt się nie nosi na plecach kolegi.

Nawet permanentnie kontuzjowany Andy Carroll, gdy zobaczył, co się dzieje z West Hamem, kiedy się zreflektował, że za chwilę koledzy wskoczą na tak doskonały poziom, iż obecnie absolutnie ich nie dogoni, od razu cudownie ozdrowiał. Oraz prawie natychmiast wrócił dodatkowo do postaci. O dyspozycję najdroższego angielskiego piłkarza w przygody zadbał nowy partner Allardyce’a, odpowiedzialny za poprawę gry napastników, Teddy Sheringham. No bowiem jako ktoś sam strzelił gola w finale Ligi Mistrzów, także toż dalej wielkiemu Olivierowi Kahnowi z Bayernu Monachium, to stanowi, że nauczyć zdobywania bramek też posiada. A Carroll uczniem jest sprytnym i instrukcje eksbombardiera , między innymi, Tottenhamu, Manchesteru Utd, jednak jeszcze WHU, łapie w lustr. W powietrzu, ze sensu na zaszczytne warunki finansowe, rywale podskoczyć mu nie potrafili szybko wcześniej, ale dziś zarówno na gospodarce coraz trudniej odebrać mu skórę.

Więc wciąż nie koniec słodzenia „Młotom”, ponieważ na typową laurkę zasłużył jeszcze Stewart Downing. Pomysł przesunięcia lewoskrzydłowego na postawę ofensywnego pomocnika, lub fałszywego napastnika wykazał się majstersztykiem. Ponieważ zastosował na ostatnim nie tylko West Ham, ale korzyści czerpie spośród tego więcej reprezentacja Anglii, do jakiej zawodnik wrócił.

Suma to niesie, że na trybunach coraz głośniej słychać motto „we are gonna win the league”, co w niezależnym tłumaczeniu znaczy, że „chodzimy na mistrza”. Ale ponieważ integruje się styczeń, w jakim zaczną transferowe okienko, więc Allardyce zewsząd słyszy, jakie sytuacje wymagają wzmocnień, kogo osiągnąć i kogo sprzedać, by lać się o ważną pozycję w Premier League. Natomiast zatem iż przyczynił się lepszy bramkarz, że jest luka na zabiegu obrony, itp., itd…

Na krzesłu „Big Taż” jednak, przynajmniej do biega, już aby przy kadrze nie majstrował, nikogo nie kupował. Skoro pokonał West Ham w niniejszym zespole mistrza Anglii (z Vincentem Kompanym, Yayą Toure, Davidem Silvą oraz Sergio Aguero), to stanowi, iż na Wyspach wygrać widać już z każdym.

Możliwość komentowania jest wyłączona.