Claudio najmądrzejszy

sport

W moim domu czyta się, oraz ostatnio nawet częściej słyszy Mikołajka w grze panów Stuhrów. W wersji urwisów chętnych do kłótni, bitki, sprawy i ciągle utrzymujących się razem, jeden został z boku. Oraz raczej stał w początkowej ławce. To Ananiasz – wzorowy uczeń, kujon i prymus, jaki w imię własnych zasad (najważniejsza brzmiała: dzień wolny podlizania się nauczycielce był dniem straconym) nie wahał się wystawić kolegów. Nie szanowali go, ale musieli tolerować także dla cała wszystkich obdarzyli swoistym immunitetem: przed fangą w nos chroniły go noszone na nim okulary.

Skoro tak sobie wspominam o Ananiaszu starszym o kilkadziesiąt lat, toż tworzę przed oczami Claudio Lotito. Pucołowata i gładka twarz, krótko przystrzyżone włosy, przemądrzały, pouczający wszystkich naokoło oraz mający świat z duża. Irytujący charakterem oraz wzięciem, po prostu proszący się o fangę w nos, tylko przez wzgląd na prymusowskie okulary tknąć go natomiast nie wypada.

Lotito wtedy także taki Mario Balotelli wśród klubowych prezydentów. Trudno o nim rozmawiać i pisać bez emocji. Przede ludziom tych negatywnych. Pojawiają się one nawet wtedy, gdy oczywiście jak ja skłania się go, ogląda, czyta z skutecznego umiaru i z pewnym dystansem. Człowiek o nim napisałem, iż trudno mówi się z pracownikiem, który zawsze chce być rację. A wtedy się czuje w wszelkim jego wyjściu. Jest mocny siebie i gotowy o swej nieomylności, zachowuje się prawie wszystkie rozumy pozjadał. Gra tym niezwykle przewrażliwiony na indywidualnym problemie. Do tego stopnia, że wyczuje kpinę lub niezasłużoną krytykę (i wszystka uwaga w jego charakterystyk jest niezasłużona) nawet tam, gdzie ich nie ma. I gdy teraz się rozpędzi w odwecie i obronie własnych biznesów, wówczas nie powstrzymasz go. Jak huragan, jak wodospad, jak najniższy z żywiołów. Aż ciężko uwierzyć, że mała iskierka może spowodować taki ogień. Zresztą polemiki i utrzymywanie wojen to jego własne potrzeby. Bez wrogów nie potrafiłby oddychać. Pierwszorzędnie zraża do siebie ludzi i wytrwale z nimi walczy. Najbardziej trwałych wrogów ma wśród kibiców (z piłkarzy w współczesnym gronie kryją się Goran Pandev i Mauro Zarate). Kibiców Lazio. Został prezydentem tego cechu w lipcu 2004 roku dodatkowo nim minął rok już musiał przenosić się w otoczeniu ochrony, która myśli o jego bezpieczeństwo do dziś. Nikt nie otrzymał tylu pogróżek i wymagań rychłej śmierci, co on. Po transferze Hernanesa do Interu wyznał, iż dziennie otrzymywał od 50 do 80 telefonów z perspektywami oraz wyzwiskami. Dla kontrastu Brazylijczyk polecał się 10 tysiącami sms-ów z podziękowaniami od fanów Lazio.

Nazbierało się panu Lotito poprzez lata. Za nieetyczne lub niedokonane transfery, niedotrzymane obietnice, za funkcjonowanie na szkodę klubu. Praktycznie każdy powód był cały, aby mu przywalić. Nie udało się w sierpniu kupić Buraka – winny Lotito, drużyna zawodziła jesienią – tak toż, sprzedanie Hernanesa – zatem jego sprawka, nikt duży nie przyszedł w zamian – niech będzie przeklęty presidente. Jednak Lotito nie pęka. Broni swego, waląc do kibiców z najprostszych dział. Gdy w grudniowym numerze oficjalnego fanzinu Lazio. Wielu spodziewało się załagodzenia konfliktu, dobrego słowa na Ogromna, a jednocześnie on dolał benzyny do flirtu i obrzucił krytykujących go kibiców inwektywami.

Na Rzymie jego wielka działalność się nie kończy. Rządzi Salernitaną. W Salerno również rozpętał piekiełko, podzielił środowisko, z kibicami był (jest?) na pieńku, kilkoro miesięcy temu kładącej się w ziemiach środka tabeli drużynie zagroził, że rozpędzi ją na cztery wiatry. Jego doskonałe pasji, pasji i żółci wypowiedzi dla stacji telewizyjnych oraz naszych radiowych łatwo znaleźć w Internecie. Oraz wyrobić sobie zdanie.

Kiedy rozstawał się w Vladimirem Petkovićem, właśnie w domowym systemie, czyli na lewo i prawo tryskał jadem, że istniałoby nie wziąć strony trenera, który wyników prawda nie miał, ale trzymał system także nie za wszystkie grzechy odpowiadał. Lotito wybrał Edoardo Reję oraz tyle. Po tym, jak w styczniu stanął na transferowej mieliźnie sprzedawało się, że szkoda być potrzebuje. A tu bronił się cud. Lazio odpaliło, nawet najwięksi wrogowie, którzy nadal szczerze nienawidzą prezydenta dodatkowo jego stałego giermka Igli Tare oraz oddadzą temu sygnał podczas ligowego meczu z Sassuolo na Stadio Olimpico, muszą przyznać, że Lotito zrobił dobrze.

Naprawdę trudno zrozumieć zasady rządzące futbolem oraz decydujące o tym, dlaczego raz jest doskonale, oraz raz zupełnie odwrotnie. Jednak płaci się, że im dalej, tym odpowiednio. Reja zwyczajnie odkurzył swoich zawodników, z jakimi w historii lecz nie tak odległej zbudował Lazio walczące o Ligę Mistrzów (bez powodzenia), a określonych przez Petkovića: Diasa, Biavę, Ledesmę natomiast oni przeprowadzili ten wózek. Wrócił do sprawdzonych schematów, uszczelnił obronę. W 2014 roku stara gwardia Reji w 6 ligowych meczach zdobyła 12 punktów, straciła tylko 3 gole. Wprawdzie odpadła w Pucharze Włoch z Napoli, jednak na skutek (0:1) w Neapolu inaczej trzeba spojrzeć po tym, co na stadionie San Paolo niedawno spotkało Romę.

Claudio Ananiasz Lotito jeszcze raz zaprezentował się najmądrzejszy. Co z tego, skoro kibice Lazio tylko czekają, kiedy przestanie się na sekundę i zsunie okul

Możliwość komentowania jest wyłączona.