Co słychać między bramkarzami?

sport

Fantastyczny występ Davida de Gei w sobotnim meczu Manchester United – Everton sprawił, iż zadałem sobie pytanie, kto jest właśnie najlepszym piłkarzem w Premier League. Zaraz potem widziałem, jak kopnięty poprzez rywala Thibout Courtois z Chelsea, z motywu urazu głowy, musiał wyjść boisko i pójść do szpitala. Zadałem sobie więc drugie bramkarskie pytanie – czy nie nadszedł już czas, żeby wszyscy golkiperzy, no gdy układa to od dawna Petr Cech, musieli proponować w ochronnych kaskach? Czy właśnie… między nami bramkarzami.

Leighton Baine, Brian Oviedo, a chyba nadal mało kolejnych zawodników Evertonu, zrywają się w materiale nocy, spoceni i z słynnym krzykiem, jeszcze nie mogąc zaufać w to, iż nie wygrali, albo chociaż nie zremisowali, meczu na Old Trafford. Pragnie im się De Gea. Zasłaniający całą bramkę , płynący z jednego okienka do tamtego Hiszpan, który przecież z stanu światowej klasy bramkarza nie przypomina. Owszem, 192 centymetry wzrostu mogą pisać wrażenie, a już waga, ledwie 76 kilogramów (gdy trzy biega temu trafił do MU przedstawiał nawet pięć kg mniej!) już niekoniecznie. A tymczasem! Kilkoma dobrymi interwencjami nawiązał David do naszych silnych poprzedników — Petera Schmeichela oraz Edwina van der Sara. Ale albo jest teraz De Gea, który postępy, jakie ostatnio zrobił przypisuje trenerowi Fransowi Hoekowi (szkoliłem z narodowymi bramkarzami w kadrze zarządzanej poprzez Leo Beenhakkera), najlepszym golkiperem w Premier League?

Statystyki nie przemawiają za Hiszpanem. Dobre konto zachował właśnie w dwóch ligowych meczach, obronił raptem 15 z 25 strzałów, a efektywność na pokładzie 60 odsetek to czwarty wynik w ekstraklasie, ale… czwarty z celu! Oczywiście wartości mogą kłamać, bo przecież strzał strzałowi nierówny. Łatwiej odbić piłkę uderzoną z 40 metrów, jadącą w charakterze bramki jak balon, natomiast nie jak pocisk, trudniej zaś obronić rzut karny. A oba strzały strzelają do statystyk, bo sztuka jest umiejętność. Osiągnięcia bramkarza chcą oraz z postawy obrońców, oraz od fortuny, jaka mu wzmacnia, czy nie.

Czyli w ocenie „Złotej Rękawicy”, uwzględniającej mecze bez straconego gola odnajduje się De Gea za Bradem Guzanem z Aston Villi, Tomem Heatonem z Burnley, Frasierem Forsterem z Southampton, Łukaszem Fabiańskim ze Swansea i Hugo Llorisem z Tottenhamu, którzy zachowali już po trzy dobre konta. Ale czyli o każdym z nich potrafimy rozmawiać, że jest silniejszy z Hiszpana? Tak chyba o jednym, że o dwóch, i może choćby o żadnym. W obecnym rankingu De Gea nie pamięta nadal długiej straty do liderów, gdyż szybko w ostatnim przyjmującym procent obronionych strzałów jest 17, oraz najprawdziwsi – Vito Mannone z Sunderlandu (76,7%), Llloris (75%) i Forster (73,4) uciekli mu na ładną odległość.
Oczywiście samo, jak z wyborem najodpowiedniejszego golkipera, jestem same temat ze poleceniem tego najkrótszego, bowiem tenże, jaki w wszystkim spotkaniu chociaż raz brał po piłkę do organizacji Kasper Schmeichel zaś obecny, który „atrakcja na najmniejszym procencie obronionych strzałów” – Asmir Begović ze Stoke (46,7%) na widać na współczesne traktowano nie zasługują.

Niezwykle utalentowany Thibout Cortois na razie istnieje dopiero najmniejszym wśród bramkarzy Premier League dodatkowo jeszcze nie bryluje w rankingach. W sobotę w konkursie z Arsenalem spotkał na niego Alexis Sanchez, kopnął go w głowę i Belg potrzebował lekarskiej pomocy. Inne akty przewidują, iż w takich formach, jak stoi podejrzenie nawet tylko chwilowej utraty przytomności (zaś na że było), zawodnik koniecznie powinien opuścić boisko, iż o jego sztuk do sztuki powinien decydować lekarz, natomiast nie menedżer, albo sam zawodnik. Ale, o dziwo, Courtois wrócił do bramki a świeżo po 10 minutach zrozumiał, iż toż nie jest powodu, iż to nie klimat i pole na heroizm . Od razu przypomniały mi się urazy Petra Strona (po brutalnym faulu Stephena Hunta) i Hugo Lllorisa (po zderzeniu z Romelu Lukaku). Wygląda zawsze na współczesne, iż belgijski bramkarz wynosił bardzo szczęścia, bo już opuścił szpital i choćby dostał wiedzę na rozgrywkę w piątkowym meczu meczu z Andorą. Ale obok to sądzę, że kaski ochronne bramkarze zdecydowanie winni już mieć.

Możliwość komentowania jest wyłączona.