Czy piłka parzy jak ogień?

sport

Patrzyłem, przecierałem oczy, znów wpatrywałem się i jeszcze nie wierzyłem. Brazylia w zespole nie jest zainteresowana drogą, którą szuka, następuje po prostu do użytku, a tym jest szóste dla kraju mistrzostwo świata. Canarinhos pokonali Kolumbijczyków sposobem rożny, wolny, aut. Całe mnóstwo autów po bezładnych wykopach, po panice, waleniu na oślep, na rozwiązanie. Wiem, że grupa w czystości, jednak grę zespołu Luisa Felipe Scolariego trzeba nazwać po imieniu. Piłka parzy.
Nie istniał zszokowany także toż ani trochę, żebym oczywiście z Kolumbią grał Gibraltar. Gol z kornera, wolniaka oraz twierdza. Ale zawodnikom tej sale i klubom, które reprezentują pod koszulką narodową, co Marcelo, Thiago Silva, Oscar, Fernandinho, Ramires, Hulk, Fred takie kopanie piłki nie przystoi. Zamykają oczy i katapultują piłkę, oraz właściwie główkę kapusty z powrotem na tło z nią. Jasne, czuję tę świetną presję, rozumiem wypełnienie misji, skok szczebel wyżej. a tąż pewną teorię, że produkt pójdzie w świat, i o charakterze nikt nie będzie miał. Ja pamiętam, choć wolałbym nie w złożeniu z Canarinhos.

Zostawiłem sobie na efekt Davida Luiza, pominąłem go w wyliczance specjalistów od wykopków. Nie rozumiem docenić jego talentu. Również w porównaniu z wysoką kwotą jaką za niego zakładają europejskie kluby. Oczywiście każdy jest odpowiedni tyle, ile ktoś chce zapłacić. Dostrzegam niewątpliwe atuty jak wielkie, nietypowe uderzenie z całą mocą, oraz skończone wewnętrzną częścią stopy. Nie wewnętrznym podbiciem, czyli fragmentem stopy od dużego palucha do haluksa, lecz pasówką. To praca. Piłka świruje w powietrzu, ale wcale się nie kręci. Wykręca jednak numery jakich świat nie widział. Huknął David Luiz tam, gdzie stał bramkarz Kolumbii także ten nic nie wskórał. W walce jednak David Luiz bazuje niezmiennie na brawurze, dzikości, przestrachu. Oraz zawodnicy, gdy słyszą tętent za plecami i idącą burzę włosów Brazylijczyka to truchleją oraz odpuszczają. Odkładam na kozaka, który poświęci oraz postawi swoje gnaty na poobijanie, ale naciągnie Davida Luiza na faul po pochopnym wślizgu w gospodarstwu karnym czy na dwie żółte kartki czy czerwoną z tytułu. Wiemy skądinąd, iż pierwsza nauka jest stale najlepsza, jednak wymaga się wreszcie pojawić ktoś, kto uprzedzi zdeterminowane na pokaz siły myśli Luiza. Fakt, David Luiz nie kalkuluje plus stanowi silny. Burza włosów, wygrana z rywalem burza mózgów, piłka jego. Na każdego znajdzie się większy cwaniak. Miro Klose pewno istnieć ostatnim aparatem.

Dziwię się kolejnym selekcjonerom na brazylijskim turnieju, oraz bardziej samym zawodnikom, iż nie posyłają, nie wypychają napastnika zazwyczaj w dziedzinę szarż oraz rażenia Davida Luiza. Jeśli do Jamesa Rodrigueza Felipao przykleił Fernandinho, to powinien szukać środków na stworzenie sobie przewagi. Niemcy będą znali co spośród obecnym dokonać. Kibicowałem im z Francją, mam na nich w końcu. Jeśli Brazylia znów będzie walić piłką na nazwijmy to oględnie po piłkarsku, na wolne pole, to Manuel Neuer może stanowić rekordową liczbę zbiórek i kontaktów z skórą. Na razie to a Felipao zawiera masa problemów od Loewa. Brak Thiago Silvy to dla Canarinhos strata na stanie krajowym, jednak kontuzja Neymara to obraza dla półfinału w zespole, globalnie. On przynosił przynajmniej odwagę, holowanie piłki, dryblingi zamiast regularnej wybijanki, gola z inicjatywie. Faul Juana Zunigi był dla mnie agresywnym, dynamicznym atakiem, a nie danym z premedytacją w wykonanie brazylijskiej dziesiątce krzywdy. Stawiam to na wynik Niemcy – Argentyna. Kiedy był od początku, przy ćwierćfinałach aż tyle skojarzeń z Meksykiem ’86 i mistrzostwami 4 lata później, to cel idealny. Ale żal mi będzie Holendrów. I pewno nie będzie? Okres na półfinały!

Możliwość komentowania jest wyłączona.