Długa noc maratonu

sport

W idealnej obsadzie rozegrano Trzecią Dychę do Maratonu. Tym razem nocną. Na starcie lubelskiego biegu stanęło 1107 zawodników oraz zawodniczek. Najszybszy był Ukrainiec Andrzej Starzyński, który przebiega w barwach puławskiego Chemika Novy.
W owym roku imprezę wymieszano z częścią charytatywną, ponieważ podczas zawodów była zbiórka na leczenie 18-miesięcznego Jasia Karwowskiego, którego dotknął nowotwór oka. Też zysk ze sprzedaży kalendarza biegacza na 2015 r. przekazano na rzecz chłopca. Odsyłając do biegania, to wprawdzie jesteśmy cel stycznia, ale atmosfera jest średnio jesienna, oraz a dla biegaczy niezwykle dochodowa, oraz nikt nie narzekał chociażby na obecne, że przyszło mu zwalczać trasę w przyjemnej mżawce. Jak wiadomo, te procedery są formą przygotowań do 3. PZU Maratonu Lubelskiego, który sprawi się 10 maja i napełnia się z czterech wyścigów na horyzoncie 10 km. Teraz dyrektor biegu Piotr Kitliński wytyczył trasę wprawdzie znaną, tylko znacznie plastyczną i żmudną. Biegacze ruszyli sprzed ronda na ul. Zana, oraz metę złapano w hali Globus.
Karatecy, rugbiści i sędziowie
Oprócz biegaczy naszych skuteczności postanowiło spróbować też wielu przedstawicieli różnych dziedzin, i liczną reprezentację wystawili sędziowie piłkarscy. Najważniejsze, iż zainteresowani byli spełnieni. W złotym nastroju ukończył kurs reprezentant Narodowy w rugby Stanisław Niedźwiecki. – Biegło mi się super – występował po minięciu mety. – Pobiłem swój sukces trasy o dwie minuty. Tym zgodnie podbieg pod Globus mnie nie wykończył, oraz cel miałem piorunujący. Istnieję obecnym daleko szczęśliwy, ponieważ wróciłem do treningu po wyleczeniu poważnej kontuzji oraz że, że odczuwam się już świetnie.
Podobnie ocenił swój początek Daniel Iwanek. – Biegło mi się dużo dużo, cieszy i dobra frekwencja, i też ambicja uczestników – stwierdził wielokrotny mistrz świata a Europy w karate tradycyjnym. Natomiast jeżeli pracuje o tych ambitnych, to Iwanek narzekał na propozycji Daniela Sochackiego, który mimo zwichniętego barku nie poddał się i zaczął na relację, jednakże jak jedyny kontuzjowany twierdzi, w tym wyglądzie o pokonanie swojego sukcesu życiowego pokusić się nie mógł.
Do walce przystąpił też ubiegłoroczny zwycięzca „Biegu Kwitnącej Wiśni” Michał Bujak. – Jestem pod wrażeniem rewelacyjnej wręcz organizacji – podkreślił. – Wszystko zorganizowane jest idealnie. Z skutku oraz istnieję niesamowicie zadowolony. Biegli także weterani, oraz pośród nich stary maratończyk, wieloletni członek kadry narodowej Kazimierz Żabniak. – Więc gwoli mnie wielka frajda. Pobiegać nocą po Lublinie toż preparat niesamowitego. Jeśli dodatkowo droga mogłaby zahaczyć o Tradycyjne Miasto, toż istniałoby pięknie. Chodzi raczej o uczestników spoza polskiego centra, jakim ważna aby udowodnić to, co pamiętamy najwspanialszego.
Najszybciej dojechałem do całości Andrzej Starzyński, który potwierdzany istniał do grona faworytów. – Dziś mogę częściej tu zaczynać, bo pozostaję w Klementowicach koło Puław – mówi zawodnik domem z Ukrainy. – Pora rozgrywania biegu sprawiła, że byłem raczej senny. Pogoda była specjalnie adekwatna dla biegaczy, co zrobiło, iż zdobył piękny pogoda. Jednak jeżeli szuka o wyjazd w 3. PZU Maratonie Lubelskim, ostatnie nie jestem jeszcze ustalonych planów, ale kto rozumie, jak kobieta pozwoli…
Gdzie kolejny bieg?
Wszyscy uczestnicy, którzy zakończyliśmy bieg, uzyskaliśmy jak powszechnie komplet gadżetów i pamiątkowe medale. Już planowano się na tamtą dychę. – Pobiliśmy rekord frekwencji w swoich ruchach. Co ciekawe, stało się to w zimie i nocą. Z wiarą posłużyła nam pogoda. Swym końcem stanowi aktualne, aby każdy nasz ciąg był oryginalniejszy z poprzedniego – podsumował Marcin Bielski, prezes Agencji Rozwoju Treningu w Lublinie, organizator biegu. Oraz podał: – Kolejna dycha, kwietniowa, powinna się odbyć nad Zalewem Zemborzyckim, a tak zbierająca się pomoc z MOSiR-em może wywołać, że początek oraz metę tego procesu umieścimy na obiekcie przy ul. Krochmalnej.
Wyniki – kategoria open: 1. Andrzej Starzyński (Chemik Novy Puławy) 32,17, 2. Damian Walczak (Sigma OSiR Staszów) 33,24, 3. Damian Świerdzewski (EKO BUD Korczaki Ostrołęka) 33,26; kobiety: 1. Marta Kłoda (Sklep Biegacza) 38,35, 2. Joanna Wasilewska (Miód Kozacki Biłgoraj) 39,27, 3. Marta Kloc (Perfekt Running Team Zabrodzice) 41,16.

Możliwość komentowania jest wyłączona.