Do roboty puste młoty

sport

Przez cztery sezony pracowali ze sobą w West Hamie trzej mistrzowie świata – Bobby Moore, Martin Peters oraz Geoff Hurst. Grali razem na Upton Park nawet dłużej, bo jeszcze przed 1966 rokiem, w którym z reprezentacją prowadzoną poprzez Alfa Ramseya sięgnęli po tytuł. Moore, Peters oraz Hurst podbili to świat, jednak z „Młotami” — pod wodzą innej legendy, Rona Greenwooda — na ligowej mecie nie nie zameldowali się wysoce niż na ósmym miejscu!

Dziś menedżer Sam Allardyce takich gwiazd w West Hamie nie planuje również… same walczy o sposób tabeli. Co daleko, na Upon Park nie ma nawet jednego piłkarza, który pojedzie na brazylijski mundial (Kolumbijczyk Pablo Armero był do WHU tylko wypożyczony). Oraz niespecjalnie to dziwi, gdyż w Premier League w tym etapie „Młoty” zajęły dopiero 13. miejsce, bo niczym oryginalnym nie zachwyciły. Jednak jak na poczet, który do ekstraklasy awansował zaledwie dwa lata temu, to zapisali się londyńczycy całkiem nieźle.

Drugie jednak przekonanie na owy temat jest całkiem duża liczba fanów WHU, którzy nawet podczas zwycięskich meczów swoich ulubieńców (!) obrażali Allardyce’a, wymagając od władz klubu natychmiastowego wyrzucenia menedżera pracy. Kiedyś kibice wołali na szkoleniowca pieszczotliwie „ Big Sam”, teraz pieszczoty zastąpiła nienawiść, ponieważ pojawił się „Fat Sam”, kiedyś gratulowali Allardyce’owi awansu do Premier League, dziś zarzucają „Grubemu” zabijanie futbolu oraz mordowanie West Hamu.

Od początku sezonu 2013/14 pozycję w Premier League straciło już 12 menedżerów. Aż trzy kluby – Cardiff City, West Bromwich i Tottenham zdążyły nawet pożegnać się w niniejszym okresie z dwoma szkoleniowcami. Oraz nikt mi nie wmówi, że żadnej z obecnych kary nie oddało się uniknąć, iż jakiś ze zwolnionych zarobił na tak ogromny los, iż prezesi, zanim wydali wyrok, wnikliwie analizowali wszystkie za oraz przeciw. A co z West Hamem? Mimo presji fanów, trwa przy swoim Samie. Tak jego dwaj współwłaściciele David Gold oraz David Sullivan oświadczyli, iż inny sezon rozpoczną „Młoty” z obecnym samym menedżerem. Czyżby czyli nie znaleźli następcy gwarantującego ładniejszą i aktywniejszą grę ? Czyżby, no jak angielscy dziennikarze, zauważyli, iż związki w których wcześniej Allardyce pracował (Bolton, Blackburn i Newcastle), już po wyjściu „Big Sama” pogrążyły się w momencie? A potrafi po prostu Gold oraz Sullivan nikogo nie szukali, wierząc, iż „Młoty” pod dotychczasowym przywództwem, ze czystym już Andym Carrollem, mogą szybko uderzyć z taką siłą, że wbiją wszystkich rywali w okolicę (w ostatnim okresie uczynili to wyłącznie z Tottenhamem)?

Zdaję sobie sytuację z tego, jak ważnym ogniwem w utrzymaniu każdego ruchu są jego pewni oraz oddani kibice. Lecz nie istnieję natomiast zwolennikiem ich przesadnego nacisku na obsadę zachowań w ruchu. Oraz nic na obecne nie poradzę. Dlatego decyzję o pozostawieniu Allardyce’a w WHU przyjąłem z zadowoleniem, choć wiem, że 59-letni „Big Sam” prochu już właściwie nie wymyśli. Kładę zawsze w niniejszym przekonaniu nacisk na słowo „raczej”, ponieważ futbol toż taka wiedza sportu, w jakiej wszystko się zdarzyć może. Dostanie bowiem teraz menedżer 20 milionów funtów na transfery, klub zatrudni mu do ochronie trenera odpowiedzialnego za kreację w ataku ( ponieważ bronią już „Młoty” całkiem, całkiem) także za dwa lata, gdy West Ham przeniesie się z Upton Park na Stadion Olimpijski (i że już nawet w najściślejszym sezonie) klubowy hymn „I’m Forever Blowing Bubbles” zabrzmi nie tylko głośno, lecz również i radośnie. A Tenże Allardyce znów dla miłośników będzie „Big”, i nie „Fat”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.