Dosłownie jak armata

sport

I znowu dałem się nabrać. Ponownie wierzyłem, iż zapowiadana i oczekiwana piłkarska potęga wystrzeli jak z armaty. Po paru dużych meczach, trzech zwycięstwach z zarządu a przy zachowaniu 3:0 z Anderlechtem Kanonierzy złożyli jednak znienacka broń. Sami, bez rozkazu, białej flagi, podpisanej kapitulacji. Jeszcze nie wykonali czegoś, co powinno charakteryzować duże zespoły. Ponadto nie piszę kluby, gdyż takim Arsenal na prawdopodobnie jest. Ale energie w szatni Arsene’a Wengera nie dostrzegam. Najmniej energii obok niego tegoż.

Wtorkowy mecz to zagadnienie, po którym należy bardzo współczuć Wojciechowi Szczęsnemu. Właściwie trzy poważne strzały oraz hattrick w plecaku z golami. Znalazłem ciekawostkę, że Arsenal stanowi liczbom angielskim systemem w przeszłości Ligi Mistrzów, który wydał przewagę prowadząc 3:0. Więc stanowił 102. taki wypadek, wcześniejsze mecze kończyły się zwycięstwami. Zmiany u Besnika Hasiego działały na naprawę gry Fiołków, a u Arsene’a Wengera na niekorzyść. Zdziwiłem się zabiegiem na co chwila 20 minut Theo Walcotta. Powinien go dokonywać do walki podwajając stawkę (10 minut z Burnley), tymże poważnie w konkursach, w których jest się rywala niemalże na łopatkach. To akurat wypadłoby przed porażką drugiego gola. Walcott zagwarantowałby impet, nakłanianie kolegów z kręgu do rezygnacji z kunktatorskiego czekania na skutek meczu. On żebym na pewno szarpał skrzydłem, że mało chaotycznie, bez poczucia piłki po kontuzji, natomiast do przodu. Inni pociągnęliby zbytnio nim, a Anderlecht nie zyskiwałby siły na połowie gospodarzy. Natomiast no zaczęło się stosowanie w poprzek boiska, tracenie piłki, stylu, równowagi, reputacji. Efekt: jeden punkt zamiast niemal pewnego kompletu. Zasłużona krytyka zamiast wielkich braw. Znów obawę przed wyjazdem do Swansea kosztem budowania niezłomnej wiary, że toż istnieje racja ten chwila. Godzina na Kanonierów!

Na że dużym rozczarowaniem był dla mnie występ Aarona Ramsey’a. Walijczyk zgubił formę, bywa. Chce, ale nie może. A jego zastąpił jako idealnego, tak po Artecie, jaki potrzebował odejść z boiska. Słabo zagrał w zabiegu obrony Per Mertesacker. Powolnie, niedokładnie, ze spóźnionymi reakcjami w kryciu napastnika. Tutaj właśnie, w oddzieleniu od formacji pomocy, Arsene Wenger pola ruchu nie posiada. U Nacho Monreala wystąpiła nawykowa reakcja, która uchodzi na kraju ochrony, przy dróg bocznej. Gdyby ktoś tam się urywa, to wzięcie go zbyt koszulkę, służy tylko rzut aktywny oraz napomnienie. W szesnastce to dar, prawie samobój. Wtedy jednakże brak napisany w edukację oraz przyszłość kreacji na kolejnej placówce, gdy wiele przestrzeni dookoła a żadnych ograniczeń. Fakt, pierwszy gol dla Anderlechtu padł ze spalonego, lecz po nim z jakąkolwiek sekundą Arsenal odpuszczał, i panowie podkręcali tempo. Także nie grali chaotycznie, ale coraz dobrze oraz zmyślniej. Ataki lewym ramieniem były groźne. Besnik Hasi pozornie dość wariacko poprzestawiał piłkarzy na boisku. Rozbił środek obrony, wycofał na stopera środkowego pomocnika, lewego obrońcę włożył do tamtej linii. Ten miszmasz, to szaleństwo oparte przecież istniałoby na wyraźnej obserwacji gry Arsenalu. Oraz toż w zachwycie, w pogoni za wynikiem, w istniejącym w wielkim tempie konkursie z czasem. Oraz odpowiedzi z drugiej części brakowało. Obserwowanie oraz oczekiwanie na pojedynczą szarżę Alexisa Sancheza czy stanowiącego w znakomitej jakości Alexa Oxlade’a – Chamberlaina toż stanowczo za kilku. Dodatkowo oklapł doping na The Emirates, opustoszałe trybuny na kwadrans przed upadkiem meczu Ligi Mistrzów, no, jakoś nie przystoi…

Arsene Wenger nieporadnie mama się coś wskórać u sędziego technicznego za wszelkim razem, gdy sytuacje tworzą się nie po jego wyobraźnie. Przesyła do drobiazgów, jakie potrafiły nosić dochód na dalszy rozwój groźnej dla Arsenalu akcji. Jose Mourinho dla porównania działa z tegoż przygodę dla sale oraz zestawu, u Arsene’a Wengera że tylko nieprzekonujące narzekanie. A skupienie, jakie powinno pozostać ukierunkowane i przejrzane na osobisty system rozsypuje się jak drobniaki na gruncie. Wypatruję Arsenalu, który zarządzając 3:0 będzie chodził uparcie do strzelania kolejnych goli, do rozgrywania pięknych akcji, do podnoszenia energie poprzez wszystek mecz, i nie rujnowania zbudowanych przez siebie fundamentów. Arsenalu, który nie pozwoli przeciwnikowi na zamknięcie oddechu, zbiegnięcie się z klinczu. Opanuje i dotrze uczestnika w świętym formacie, oraz nie spełni się tym, co aktualnie ma. Są konkursy, które potrzeba wygrać nieefektownie, tymczasem ten z Anderlechtem powinien zamknąć się spektakularnym efektem Kanonierów. Wywieraniem sił na Borussi w partii o liczbę lokatę w części, albowiem toteż ona winna istnieć tej jesieni celem numer sam dla Wengera. I został spory niesmak. Mała klapa.

Arsenal będzie pozostały w sferze, znów awansuje, tym zgodnie może niż przed rokiem, jednak brak rozstawienia to nowa możliwość na rywalizację z człowieku pokroju Bayernu Monachium. Oraz wiemy kiedy przestawały się te starcia w ubiegłych dwóch edycjach Ligi Mistrzów. Następny ćwierćfinał odkłada się od The Gunners już teraz, bo przegonienie Borussi jest względnie niemożliwe. Wygrana z BVB zapewniająca doskonalszy bilans bezpośredni, ponadto komplet zakładów w Stambule natomiast pozostałe potknięcie zespołu Jurgena Kloppa już odmienne od londyńczyków – to scenariusz mało prawdopodobny. Może inaczej: nierealny.

Jestem rozczarowany Arsenalem nie od teraz. Dawno włożyłem między bajki piękne opowieści o znacznym stylu Kanonierów. Pewnie są akcje, które uciekają na innowację z uderzaniem w fotel, jest potrafienie piłki rzędu 60% oraz choćby dużo, jednak w współczesnym terminie dominuje przeciętność w komplecie nieprzeciętnym. Natomiast ostatnie cierpi. Dziwne, że ów plan ale ludziom jest. Boss jest legendą, Arsenal znowu będzie w czwórce, chyba nie odnajdzie się po raz kolejny kozak, który wyrzuci Kanonierów z Ligi Fachowców w zarządzającej rundzie eliminacji. Odwiedzi kilka nagród piłkarza maja a niemało biedni będzie kandydowało do miana bramki sezonu, ponieważ Wilshere z Ramsey’em i Sanchezem rozegrają akcję playstation. A gdzie zabiegania o czymś znacznie? Gdzie realne, dobitne, niepodważalne trafianie w tytuł i triumf w Lidze Mistrzów? Puchar Anglii to kosztowne osiągnięcie, ale mistrzostwa dzielą pomiędzy sobą trzy nowe kluby. W aktualnym tercecie nie ma od dekady Arsenalu. Oraz nieustannie nie będzie, bo Chelsea znów pokazała Kanonierom w derbach mieszkanie za własnymi plecami, na współczesną chwilę jest trudna dla drugich.

Wczoraj obserwował na konkurs zespołów, którym potrafimy jedynie zazdrościć. Arsenalowi ale kilka, ponieważ jest organizacyjnie, piłkarsko oraz finansowo w zagranicznej galaktyce. Ale Anderlecht jest tuż, to połowa podróży do wygrania. Życie jest przewrotne. W Brukseli gonią za Arsenalem, my zbyt Anderlechtem. Oraz za czym poszukuje Arsenal? Podział się, nie wiem.

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.