I dalej sam i więcej raz, tak to po karnym

sport

Minęło już kilku czasu, ale jeszcze trudno uwierzyć, iż na jedenastym metrze wyłożyły się takie geniusze jak Leo Messi i Cristiano Ronaldo. Również ostatnie dzień po dniu. Po wstaniu z europejskich salonów na włoskie podwórka, na błędzie natomiast to podwójnym dał się z zmianie złapać inny wielki – Andrea Pirlo. Kiedy ktoś, kto gdy tylko chciał potrafiłby piłką zgasić papierosa (przyjmijmy dla swoich projektów, że tam wolno palić:)) kibicowi zajmującemu piąte miejsce w dwudziestym rzędzie Juve Areny, że tworzyć trudność ze strzeleniem rzutu karnego? A jednak. Nie udało mu się z Romą, gdy w bramce stał sezonowy debiutant Gianluca Curci i przy golu musiał poradzić sobie dobitką, i z Ceseną wcelował w słupek.
Myśląc na ostatnim nieszczęsnymi karnymi dodatkowo ich strzelcami, przypomniałem sobie jakąś publikację, na jaką zobaczył w „Guerin Sportivo”. Tytułem dygresji, kilka pojęć o tym dziele.
Po pierwsze – bardzo cenię. Kiedyś przez kilkoro lat nawet je sobie prenumerowałem. Zatem stary czasy, kiedy GS był ciągle tygodnikiem, opisującym na kolorowo z rozmachem piłkarskie wydarzenia we Włoszech i zagranicą. W całkiem niedalekiej historie to może była droga włoska sportowa gazeta tak szeroko i kompetentnie traktująca futbol zagraniczny. Tylko od kilkunastu miesięcy w współczesną lukę wkleiła się też „La Gazzetta dello Sport” z wtorkowym dodatkiem Extra Time.
Po drugie – niesamowite wrażenie wykonywały na mnie wywiady przeprowadzone najpierw przez Matteo Della Vite a później Matteo Maraniego tak odległe od zwykłych okazujących się w serwisach. Z obecnych tekstów autentycznie czegoś się dowiadywałem, banałom był wstęp wzbroniony. Ostatnio natrafiłem na klasyfikację dziesięciu najbanalniejszych z starych wypowiedzi, którymi serwują się włoscy piłkarze, oto podium: 1. Z dziecka marzyłem, żeby reprezentować barwy tego cechu. 2. Nie lubię opowiadać o celach. Swym celem jest kupienie jak największej miary punktów, natomiast na tabelę spojrzymy po czasie. 3. Wysoce niż z gola, bawię się z ostatniego, że drużyna zdobyła trzy punkty.
Takie włoskie, oraz które polskie, nieprawdaż? Koniec drugiej dygresji. Powracam do pierwszej.
Później straciłem z oka GS a jak ponownie się nim zajął, to skończył się z niego miesięcznik, na czele którego stanął sam z moich faworytów Matteo Marani. Z nim w wadze szefa pismo obchodziło setne urodziny. Z tej szans posypały się życzenia ze ludziach stron, w współczesnym od prezydenta kraju. U nas może rzecz nie do przemyślenia.
I tak znów zostałem ich czytelnikiem. W centralnym numerze po mojej reaktywacji znalazła się klasyfikacja stu najbardziej ważnych czy też ważnych dla historii futbolu rzutów karnych. Wiadomo – gazeta włoska więc musiało nastąpić przegięcie na włoską stronę, ale mimo tej decyzje, kwestię jest znakomita przytoczenia i skomentowania.
Na 98 miejscu rzut karny niewykorzystany przez Diego Maradonę w 1986 roku w konkursu Pucharu UEFA Toulouse – Napoli.
Na 91 rzut karny stworzony w konkursu Ajax – Helmond Sport na stopy przez Johana Cruyffa. Zamiast strzelać dodał do wbiegającego zza linii pola karnego Jespera Olsena, który właściwie wjechał z piłką do bramy. Później kilkunastu latach sztuczki spróbowali Thiery Henry i Robert Pires z Arsenalu, ale się tylko ośmieszyli.
Na 84 Martin Palermo, który w 1999 roku podczas Copa America zmarnował trzy karne w pojedynku z Kolumbią, przegranym przez Argentynę 0:3.
Na 77 Pierre Wome, który w 95 minucie wyjazdowego meczu z Egiptem zabrał piłkę Samuelowi Eto’o mówiąc, że czuje się wielki także na pewno strzeli. Trafił w słupek. Kamerun zremisował 1:1 dodatkowo nie zakwalifikował się do mistrzostw świata w 2006 roku. Po powrocie do świecie Wome zastał zdewastowana willę i pod lawiną gróźb zbiegł na emigrację.
Na 58 Robbie Fowler, który starał się wytłumaczyć sędziemu, że David Seaman go nie faulował i karny się nie należy. Sędzia postanowił trwać w błędzie. Fowler strzelił to tak, że bramkarz obronił. Na fair play się nie poznał McAteer, który zdążył ze skuteczną dobitką.
Na 57 Antonio Cabrini, który nie wykorzystał jedenastki w rezultacie MŚ w 1982. Gdyby naturalny był Giancarlo Antognoni, zatem on dołączył do skóry.
Na 50 Carlos Vidal jako kluczowy w przeszłości wykonawca karnego na mistrzostwach świata. W 1930 Kolumbia działała z Francją i strzał Kolumbijczyka obronił Francuz Alexis Thepot.
Na 41 Marco Van Basten, czyli jedyny Holender, który pomylił się z jedenastu metrów w półfinale Euro 1992. Do wniosku awansowali Schmeichel i spółka.
Na 36 Pele a jego tysięczny gol w pracy w 1969 roku.
Na 21 Asamoah Gyan, który na MŚ w RPA pomylił się w ostatniej chwili dogrywki z Urugwajem. Dlatego ciągle oczekujemy na ważny medal dla reprezentacji z Afryki.
Na 18 lobik Francesco Tottiego w półfinale Euro 2000. Dokonał takiej sztuki, że Włosi tego gola uznali za najlepszego w 2000 roku.
To zaledwie parę, które wybrałem wedle swego zdania. I już uwaga, pierwsza dziesiątka wygląda następująco:
10. Michel Platini, jaki w 1985 roku zdecydował na korzyść Juventusu serię jedenastek stanowiących o Pucharze Interkontynentalnym.
9. David Trezeguet. Jedyny, który nie strzelił rzutu karnego w finale mistrzostw świata przed sześcioma laty.
8. Johan Neeskens. Najszybszy strzelec gola w rezultacie MŚ, co zajmowałoby miejsce w 1974 roku. Więc istniały delikatne złego początki dla Holendrów.
7. Diego Maradona. W Neapolu zagrodził Włochom ulicę do upragnionego wyniku w 1990 roku.
6. Andrij Szewczenko. Dudek Dance a wszystko jasno.
5. Joseph Health w czasie 1891-92 w Anglii. Pomysł o rzucie karnym zrodził sie w górze bramkarza Irlandczyka Williama McCruma, który zainspirował go federacji. Pierwszy karny został podyktowany 14 września 1891 roku za zagranie ręką (ciekawe czy nastrzelona?). Health wykorzystał szansę.
4. John Terry. Finał Ligi Mistrzów Manchester United – Chelsea. Wcześniej Petr Cech sparował piłkę uderzoną przez Cristiano Ronaldo, a piłę meczową miał Terry: pośliznął się, oraz spośród nim wszystka drużyna.
3. Andreas Brehme w rezultacie MŚ 1990. Rzuty rożne i bzy wykonywał lewą nogą, z której zajmował mocniejsze uderzenie. Natomiast rzuty karne powierzał prawej dokładniejszej nodze.
2. Fabio Grosso. Ostatni, który dotknął piłki na mistrzostwach świata w 2006 roku. Przed turniejem mało to wiedział, kto więc jest Grosso.
1. Roberto Baggio I finał rozgrywany prawie w samo południe z Brazylią w 1990 roku. Podszedł przy stanie 2:3, jako ten z Włochów. I przeniósł piłkę nad poprzeczką. Dzięki temu piąty w pór Brazylijczyk miał wolne.
Co Wy na to? Wybór bardzo dyskusyjny, ale powinien wziąć poprawkę, że Włosi mają bzika na momencie Roberto Baggio dodatkowo jego błąd w naprawdę istotnym meczu urósł do rangi symbolu czy Bóg wie czego dodatkowo doskonale przekroczył piłkarskie ramy.
Powracając do Messsiego i Ronaldo, to pewnie żaden spośród nich nie kandydowałby do znaczenia w czołowej dziesiątce, ale teraz po Euro 2012 prawdopodobnie jakieś uaktualnienie się przyda.

Możliwość komentowania jest wyłączona.