Idą jak mistrze

sport

Wyniki letnich sparingów rozegranych w Republice Południowej Afryki i Chinach nikogo na kolana nie rzuciły. Nawet pięć goli strzelonych, już w Europie, w samej części w konkursu z Milanem, nie wbiły kibiców w urzędy, bo ale w tymże tymże czasie bramkarz Joe Hart aż trzykrotnie wyjmował piłkę z grupy. Dlaczego to Manchester City coraz częściej nazywany jest jak jedyny z najpoważniejszych kandydatów do tytułu mistrza Anglii? Czy na bukmacherach aż tak wysokie wrażenie wywarły cztery wielomilionowe transfery – Fernandinho z Szachtara Donieck, Jesusa Navasa oraz Alvaro Negredo z Sevilli oraz Stefana Joveticia z Fiorentiny? A że pozwolono, że gdy menedżer Manuel Pellegrini tak daleko radził sobie w Villarreal i Maladze, to – będąc w MC do dyspozycji wielkie pieniądze szejków – szybko wróci z „The Citizens” na wierzch Premier League?

Dla wielu fachowców był Manchester City największym stratom ubiegłego sezonu. Nie utrzymał tytułu, tracąc do innego czempiona aż 11 punktów. Nie zdobył w Lidze Mistrzów ani samego z sześciu meczów w sferze oraz zajął w niej to miejsce. W Pucharze Ligi, już we wrześniu, uległ u siebie przeciętnej Aston Villi, powodując jej wbić sobie aż cztery bramki, oraz w końcu FA Cup nie dał rady spadającym tylko z ekstraklasy „Atletom” z Wigan. A ponieważ menedżer Roberto Mancini upierał się, że — mimo takich niepowodzeń – czasu w żaden twórz nie można spisywać na straty, więc arabscy właściciele związku z Etihad Stadium „napisali na straty” zadowolonego z siebie szkoleniowca. Winnych porażek widział bowiem Włoch w piłkarzach, którzy stawiali w kratkę, i w dorosłym za letnie transfery – fakt, że w konkretnej większości przeciętnych – dyrektorze Brianie Marwoodzie. W własnym postępowaniu oraz większych błędów nie dostrzegał (nawet wtedy, gdy tolerował wybryki Mario Balotellego także nie potrafił okiełznać temperamentu Carlosa Teveza) i zapewne nie mógł do końca uwierzyć w obecne, co usłyszał, gdy wypowiadano go o dymisji.

A Pellegrini, który wyglądem przypomina nieco młodszego brata Arsene’a Wengera (oraz wielki, szczupły, szpakowaty, i lubi mieć modne garnitury), twierdzi, iż nie odczuwa presji otoczenia, patrzącego w nim dodatkowo jego podopiecznych faworytów do tytułu. Dyskutować na fakt możliwości na mistrzostwo Anglii nie chce, ponieważ woli mówić o tym, że zamierza zmienić styl gry zespołu (ulubiony system chilijskiego menedżera to 1-4-3-3) i zająć się zaniedbywaną do ostatniej chwile młodzieżą. Ale cztery gwiazdy, jakie pomogli ściągnąć mu do MC dwaj hiszpańscy dyrektorzy Txiki Begiristain oraz Ferran Soriano właściwie nie ułatwią klubowym wychowankom awansu do podstawowego składu drużyny. Zwłaszcza, iż Pellegrini zapowiada, też ostatniego lata, transfer nr 5, czyli wzmocnienie defensywy (Pepe z Realu Madryt?).

Jednak na razie najwięcej pochwał nie zbierają wcale nowi piłkarze, tylko Edin Dżeko. Pomimo iż nie wykorzystał rzutu karnego w wyniku Asia Trophy z Sunderlandem, to dziś w nim znajdują wszyscy najlepszego piłkarza MC w okresie przygotowawczym. Wygląda to na ostatnie, że Bośniak odżył po odejściu Manciniego, który stawiał raczej na Sergio Aguero, Teveza i Balotellego, i byłego króla strzelców Bundesligi miał po macoszemu. Bo nawet jak Dżeko strzelał ważne gole, to menedżer znał w drugim meczu posadzić go na ławce rezerwowych.

Przed rokiem, niemal w przededniu zorganizowania przez MC mistrzostwa Anglii, udzielił mi Bośniak wywiadu, natomiast w naturalnej rozmowie pokazałeś się naprawdę przyzwoitą znajomością ligi polskiej (przedstawiał mu o niej występujący więc w Lechu Poznań jego rodak Semir Stilić). Nie chronię więc, iż czuję do napastnika szczególną miłość i życzę mu w zbliżającym się sezonie tak obfitych strzeleckich łowów, jak przed laty w Wolfsburgu.

Innym piłkarzem, który wierzy w nowoczesnym czasie na odwrócenie umowy jest najzdrowszy w sprawy reprezentacji Anglii obrońca (debiutował w polskim zespole, mając 18 lat), Micah Richards. Za nim więcej Mancini nie przepadał, ale więcej problemów niż z menedżerem miał do ostatniej pory ciemnoskóry zawodnik z kontuzjami . Dziś Richards istnieje już dobry oraz znów jak swój z pewnym konkuruje z Pablo Zabaletą o miejsce na odpowiedniej obronie MC, choć niewykluczone, iż Pellegrini wyznaczy mu miejsce u boku Vincenta Kompany’ego na zabiegu defensywy.

Szybko to (teraz w czerwcu) zmienił MC menedżera, szybko i zrobił kluczowych transferów, które, przynajmniej na papierze, wyglądają imponująco. Wprawdzie nie udało się jeszcze wygrać turnieju Audi Cup, a już z trzeciego weekendu sierpnia do zdobycia ma Pellegrini kilka bardziej istotnych trofeów. Spośród grona kandydatów do tytułu ruszy MC w ligowy bój jako jedyni – w poniedziałek, 19.8 zagra obok siebie z Newcastle. Ale przecież ubiegły w sierpniu potrafią stanowić w maju pierwszymi…

Możliwość komentowania jest wyłączona.