Kwadratowe koło

sport

Kółko się zamknęło. Po Juventusie w listopadzie się otworzyło i na Juventusie w marcu skończyło. Przez siedemnaście meczów i osiemnaście kolejek (parę minut przełożonego meczu z Romą) Parma nie oddała się pokonać nikomu. Zespół zbudowany w sezonie 2013-14 na materiał tabeli wymazał rekordy drużyn na skalę mistrzostwa Włoch i pucharowych sukcesów, których (to mówi oraz drużyn, i sukcesów) Parma w latach dziewięćdziesiątych XX wieku dorobiła się co kilka kilku.

Jedna z najprawdziwszych włoskich drużyn, jakie uważał na żywo dotarła do Krakowa w 1998 roku. Buffon w bramce, w obronie Thuram, Sensini, Cannavaro i Vanoli, w współpracy Fuser, Baggio, Veron i Fiore, w ataku Chiesa oraz Crespo, na zmiany weszli Balbo, Stanić oraz Mussi. Stadion Wisły był coraz siermiężny. Pamiętam, jak kończący na przedmeczowy trening piłkarze Parmy nie potrafili się nadziwić: dove le curve? Na stadionie ich nie było, była za to Wisła, być że najlepsza, jaką kiedykolwiek trenował Franciszek Smuda. Jej także jego ambitne, całkiem realne europejskie cele jak nożem uciął niejaki Misiek, który zaliczył trafienie. Wisła momentami grała świetnie oraz naszpikowana gwiazdami i milionerami Parma niezasłużenie zremisowała. Rewanż wygrała, doszła do końca, w jakim rozgromiła Olympique Marsylia.

Gdzie dzisiejszej Parmie do kolejnej? Że tak toż daleko jak Wiśle anno domini 2014 do tej sprzed szesnastu lat. Parma rodziny Tanzich wtedy stanowił sam kwiat włoskiego i światowego piłkarstwa, zerwany za wielkie pieniądze. Stawiam, że zawodnicy właśnie z jakiejś formacji, powiedzmy obrony, zarabiali bardzo niż cała dzisiejsza kadra.

Teraz Parma to nieco przytułek dla piłkarzy opuszczonych poprzez bogatych wujków. To zbieranina, która wielki świat dobrze poznała, ale z rozmaitych powodów została spośród niego wyrzucona na margines. Parma otworzyła przed nimi drzwi, zaś oni chętnie wzięli z zaproszenia, w środku przecież przytulnie, spokojnie, nikt nie krzyczy i nie domaga się nie wiadomo, jakich wyników, pensje wyjątkowe również na etap. Po prostu idealny klimat. W takich warunkach zawód piłkarza to oczywista przyjemność. Tak jedno jak tworzenie o zawodnikach Parmy, gdyż każdy jeden, to niezwykła historia: z zakrętami, skokami, upadkami, powrotami. Wszystkich absolutnie nie będę traktował.

Zacznę od Alessandro Lucarelli, którego jednak dodawano na przyczepkę do dalszego brata Cristiano rozsławiającego golami rodowe nazwisko. On trwał kimś pomiędzy przecinakiem a przeciętniakiem, a tak po trzydziestce otarł się o średnicę, jaką stanowił absolutnie genialny gol w konkursie z Torino. Uderzył piętą jak kilkoro lat wcześniej Roberto Mancini. Niby Lucarelli mógłby mu buty czyścić, ale dziś w współczesnym etapie przyszedł mecz, w którym przetrwał do niego z dobrym sumieniem porównany. Cud. Po prostu cud.

Coraz większy wykazał się w twarzy Gabriela Paletty. Weźcie zdjęcie Antonio Conte sprzed piętnastu lat oraz ważną fotkę Argentyńczyka i zacznijcie znaleźć pięć różnic? Niewykonalne. Podobni wprost nieprzyzwoicie. Tak samo jak Conte musi zostać głuchy na docinki tych, którzy na fryzjerstwie potrafią się daleko niż na futbolu, i robić swoje. W współczesnym znaczeniu dam pod rozwagę jeszcze jeden skład sprzed lat. Finał mistrzostw świat do lat 20 z 2005 roku i reprezentacja Argentyny: Ustari, Formica, Barroso, Torres, Paletta, Zabaleta, Garay, Archubi, Gago, Messi, Oberman. Na ławce zmieścili się między innymi: Aguero i Biglia. Paletta czuł się Argentyńczykiem i z Argentyną zdobył małe mistrzostwo świata. Na dużych mistrzostwach pozwoleniu na bodaj będzie prezentował ojczyznę swojego pradziadka Vincenzo. W prywatnym meczu z Hiszpanią zapisałem się znakomicie. Włoski Argentyńczyk wyłączył z gry hiszpańskiego Brazylijczyka Diego Costę.

Jedźmy dalej. Być takiego szwagra jak Walter Gargano to szkoda niż podagra. Toż po faulu Urugwajczyka Marek Hamsik, któremu tamten uwiódł oraz poprowadził do ołtarza siostrę, przyjmował się poprzez dwa miesiące oraz do dziś działa tak, jakby ciągle był pod wielkim wpływem leków. A należne Słowakowi znaczenie dla najskuteczniejszego ligowego pomocnika zajął inny zuch – Marco Parolo. Z względu Jonathana Biabiany’ego śmiertelnie na Rafę Beniteza obraził się Marco Materazzi. Bo Hiszpan miał czelność wpuścić na boisko w finale klubowych mistrzostw świata młodziutkiego Francuza, natomiast nie uhonorował zasług Matrixa dla Interu. Biabiany jest mocniejszy niż Gervinho (na treningu zmierzyli mu na setkę czas 10,3 sekundy) i na szczęście ambitny. Wypiął się w styczniu na miliony w Chinach i czeka na odpowiednią ofertę z Włoch. W Parmie dobrze na powrót do wysokiego świata przygotowali Jonathana, istnieję efektywny, że nowy będzie Biabiany.

O Antonio Cassano ważna by książki pisać. Znów się okazało, że nie daje rady w zakładzie Wielkiego Brata, w jaki obracają się bogate kluby, jak Roma, Inter czy Milan. Tam każdy krok jest śledzony a wszystkie słowa rozbierane na fonemy. Dla niego zbyt bardzo, za głośno, za dużo. On potrzebuje posiadać możliwość , specjalne prosta i przywileje. Musi i poczuć się ważny i doskonały, zaś nie jednym z wielu. Jeżeli to dostanie, to odpłaci z nawiązką, czego Parma doświadcza. To ciągle jeden z kilkorgu piłkarzy z Części Oraz, dla którego warto zapłacić bilet na mecz. Amauri toż wyjątkowy ciekawy przypadek. Gdzie indziej niż w Parmie chcieliby napastnika, na jakiego pierwszego gola potrzeba było czekać do stycznia? Wrzesień, październik, listopad i grudzień – w współczesnych miesiącach włoski Brazylijczyk grzeszył nieskutecznością, łaska pańska spłynęła na niego w liczby kolejce noworocznej. Znów trafiło na Kamila Glika oraz Torino, których w ubiegłym sezonie zdewastował hat-trickiem (pamiętacie brawa dla niego z trenera Ventury?). A wszystek okres cierpliwie odkładam na Alberto Cerriego – ponoć największy włoski talent tego wieku.

Całą tę zbieraninę dogląda oraz opłaca sympatyczny grubasek Tommaso Ghiradi, który dał władzę wykonawczą w dłonie Roberto Donadoniego. Poznałem go bezpośrednio w Warszawie, kiedy też był selekcjonerem reprezentacji Włoch. Zawsze uważałem, że dożył nim na wyrost oraz głównie z obecnej racji, iż faworyci byli dzisiaj zajęci lub źli do zdobycia mistrzów świata. Donadoni akurat przyleciał kontrolować swoich członków w Stolicy (planowałem i żyć prawdopodobnie jeszcze ma jakieś nieruchomości na Starówce) i kilku dziennikarzy dostało cynk o wpadnięciu w hotelu Hyatt. Trudno to istniałoby określić ekskluzywnym wywiadem, ale zadałem parę pytań i Donadoni nic i nic nie wydał w moich oczach. Pamiętałem oraz wyceniał go z boiska. Lepszego bocznego człowieka nie widziałem. Dla mnie zgodny z Luisem Figo, który choć istniał niezmiernie napastnikiem. Po reprezentacji i epizodzie w Napoli wybrał ciszę futbolowej prowincji. Taki rodzaj. Nie walczy o poklask, nie łasi się do dziennikarzy, za niego traktują wyniki. Budowanie z baz i filozofia małych kroczków mu mówią. Wielu uważało go w Milanie. Nie umiem, czy aby się sprawdził, a do Parmy pasuje idealnie. Minął mu niedawno drugi rok książce oraz zrobienia nie widać. Energię czerpie nie właśnie z indywidualnych piłkarzy. Cztery miesiące temu stał ojcem. Dla niego nowe życie otworzyło się po pięćdziesiątce.

Na tle Donadoniego oraz nowej Parmy (wcale nieścigającej się z legendą tamtej rozbudowanej ponad miarę wszystkiego), jak potępiony duch wygląda trener, który w Krakowie w 1998 roku wywalczył zwycięski remis. Alberto Malesani to przypadek jak pokręcone są ścieżki na futbolowej mapie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.