Ma zbyt sobą prawie 70 lat wzrastania, w niniejszym aż ćwierć wieku przepracowane w Manchesterze United. I wbrew to rachunku zysków oraz utrat zrobić także nie może

sport

Nie umie a niczego podsumować, bo tyłu pracy sir Aleksa Fergusona w związku z Old Trafford nadal nie widać. „Bo emerytura jest dla początkujących pracowników, ja aktualnie jestem na nią zbyt stary – żartuje dziarski staruszek.
Przy okazji szacownego jubileuszu przedsiębiorcy MU nie środek nie przypomnieć kilku liczb powiązanych z jego karierą. Także ostatnie dosyć nie tych mówiących o sportowych sukcesach, triumfach „Czerwonych Diabłów” w rodzimych oraz zewnętrznych rozgrywkach, bo obecne są powszechnie znane. Ciekawsze przygotowują się te, którą umożliwiają uzmysłowić sobie, jak ogromnym spełnieniem jest 25 lat menedżerskiej pracy tegoż indywidualnego zatrudnionego w samym stanowisku, i ostatnie w załączniku tak eksponowanym, jak Old Trafford. Ale w teraźniejszym etapie w czterech angielskich zawodowych ligach robotę straciło grubo ponad tysiąc szkoleniowców, przecież rzeczywistość w Premier League przeciętny etap pracy przedsiębiorcy w samym klubie ma cztery lata, i gdyby nie rekordziści — Ferguson i Arsene Wegner w Arsenalu, więc współczesna niewielka byłaby wyraźnie niższa. Wreszcie, od MU zaangażował Szkota, w sąsiednim Manchesterze City zdążyli szybko zmienić 18 menedżerów! A sir Alex pielęgnuje i panuje…
Tylko, przed laty, i dobrze przed ponad stu laty, kilku angielskich menedżerów mogło potwierdzić się dłuższym niż Ferguson stażem działalności w pewnym ruchu, ale sprawdzać tych przypadków z jubilatem z MU zwykle w świecie się nie da. To bowiem menedżer zdobywał się głównie sprawami administracyjnymi, a tymczasem Fergie musi umieć się na wszystkim – od futbolu poczynając, a na finansach, środowiskach i psychologii skończywszy.
Teraz i Ferguson jest w ogólnym futbolu kimś, człowiekiem powszechnie szanowanym, któremu nawet klęska 1:6 w derbach z Manchesterem City, a aktualne na oddzielnym boisku, nie mogła sprawić najmniejszej krzywdy, uszkodzić jego szacunku, czy zagrozić posadzie. Facetem kutym na cztery nogi, któremu nikt w kaszę nie nadmucha. Ci, którzy próbowali dmuchać – Jaap Stam, David Beckham, Ruud van Nistelrooy czy Roy Keane – sparzyli się dużo dodatkowo… musieli pożegnać się z Manchesterem United. Na Wyspach, przeważnie w rzeczach kryzysowych, w razie konfiktu pracodawcy z menedżerem, czy managera z piłkarzem, chętnie udaje się mądrą futbolowa maksymę, że żaden trener, ani zawodnik nie jest właściwie korzystny jak klub, w jakim robi. Jeśli aczkolwiek jest człowiek, komu do pozycje najbliżej, więc tym osobniku jest że tylko Ferguson.
Jednak nie zawsze szkocki menedżer szedł po Old Trafford jednym etapem. Gdy w listopadzie 1986 roku zawierał spośród MU idealną umowę o rolę uzyskiwał ze ściągawki, posiłkując się pożyczoną kopią kontraktu menedżera George’a Grahama, naszego rodaka z Arsenalu. Gdy przez pierwsze trzy etapy nie zdobył żadnego trofeum, zaś w ligowych derbach przegrał z MC aż 1:5, wielu krytyków i kibiców typowało go do odstrzału. Dziś ówczesny prezydent MU, sir Martin Edwards zarzeka się, że zupełnie nie pamiętał o rozwiązaniu Fergusona, ale czy tak takie pamięci do osoby mu kiedyś nie przychodziły?
Za ostatnie na że zmiany szefa nie przewidują amerykańscy właściciele ruchu z Old Trafford. A aktualne nie ale dlatego, że gniew fanów Czerwonych Diabłów mógłby rodzinę Glazerów zmieść z warstwy ziemi. Amerykanie nie kierują go na emeryturę, gdyż nie są ślepi. Oczywiście kiedy prawie cali wciąż widzą w Fergusonie kogoś z zapałem, pasją energią młodzieniaszka, który wszystek okres wymaga zarabiać, wszystek czas planuje być pierwszy, najlepszy. Zresztą, kto mógłby Fergusona zastąpić? Przecież sir Aleksa wymienić się nie da.

Możliwość komentowania jest wyłączona.