Mało popularny ale jakże niebezpieczny!

żużel

Żużel – sama nazwa mówi, jest to jedna z małych dyscyplin sportowych, w jakiej Polacy  nieco mogą powiedzieć , ba w niej wtedy my jesteśmy światową potęgą. Najlepsza liga, najlepsza drużyna swoja i żużlowcy ze ścisłej światowej czołówki.
Warto jednak zauważyć, iż Speedway nie istnieje także zupełnie nie był właśnie wykorzystywany w rodzimym regionie jak choćby piłka nożna, albo w ubiegłych latach siatkówka. Mimo tego, liczba fanów czarnego sportu jest świetna. Czy człowiek nie zna Tomasza Golloba? No właśnie. Mamy wtedy do robienia z paradoksalną sytuacją. Z samej strony, przy tych wszystkich sukcesach, przy grup tej dyscypliny, żużel jest niesamowicie zaniedbywany. Głównie poprzez dziennikarzy, którzy próbują zamazać jego cena na sytuację mniej ważnych akcentów czy informacji sportowych. Z pozostałej zaś, murem za nim trwają wierni fani. Ich obecność na stadionach niekiedy przewyższa tę z piłkarskiej Ekstraklasy. Można nawet zgadywać, jako bardzo żużlowe akcje powędrowałyby w głowę, żebym tę dziedzinę dano do programu Igrzysk Olimpijskich. Być że kiedyś stałby się bardziej „medialny”.

Czy fenomen Żużla można spędzić na barki uwielbienia powiązanej spośród nim motoryzacji? W ogromnej mierze tak. Ludzie lubią przecież wszystko co prowadzi, oraz jak to trochę miesza się więcej w odpowiednio wysokim tempie, kochają to ciągle dużo. To adrenalina także w stałym sensie niedoścignione marzenie, wszak niewielu, ze względu na znaczne wydatki czy strach, może sobie przyzwolić na wykonanie sportów motorowych. Ot taka zachcianka. A wiadomo jak toż z tymi zachciankami jest…

Niby wszystko pięknie i ładnie, niby sprawia przyjemność ale temat wszelkich skutków ubocznych najlepiej zabiera się pod dywan. Z Żużlem jest także. Niebezpieczeństwo z którym za wszystkim razem spotykają się zawodnicy wpływający na tor wciąż ociera się o tabu. Ludzie zdążyli się przyzwyczaić do poważnych wypadków na końcu, że w okresie jak do takowego dojdzie, przyjmują informację o nim do reklamie jak coś dobrego, codziennego. Żużlowe władze także niechętnie zajmują się za wyeliminowanie zagrożeń. Tłumiki, jakie wprowadzono tylko nasiliły skalę wypadków. Oraz tu o się zatrzymać. Sprzęt to pewne, od wprowadzenia ulepszeń na ostatniej powierzchni są odpowiedni fachowcy jednak zmiany pomocne są w jednych zawodach, zarówno ligowych kiedy i podczas Grand Prix. Niebezpieczeństwo trzeba zażegnać już u podstaw natomiast tą przyczyną w tym sukcesu są sami zawodnicy. Zbyt wielu szarżuje, zbyt dużo chodzi na przeszkody ryzyka, grając na próbę nie tylko nasze działanie jednak i bycie rywali. Za taką podróż nie biorą w treści żadnej kary, nie ponoszą większej uwagi. Co więc przedstawia ich zakończyć?
Przypadków nie trzeba szukać pod lupą. Wystarczy zatrzymać się wstecz o kilkanaście dni. Podczas Grand Prix Skandynawii w Sztokholmie, Tai Woffinden spowodował groźny wypadek, w wyniku którego Tomasz Gollob doszedł do szpitala. Obrażenia Polaka okazały się na tyle ciężkie, że były mistrz świata w ostatnim terminie na kurs obecnie nie wyjedzie. Pół roku – tylko tyle jest iść jego rozbrat ze speedway’em.
Brytyjczyk miał bardzo bardzo szczęścia, z końcu wyszedł z stresem obojczyka, jaki dodatkowo rzeczywiście nie zaszkodził mu w postępowaniu ścigania się na sztokholmskim torze.
Ktoś zapytał: która w takim razie przyszła go kara? Rzeczy a wiedz… Tak niewielka. Usunięcie z biegu, w którym upadek miał miejsce. Taka taż, jaką czerpie się na żużlowców m.in. za taśmę. Przepisy rządzące czarnym sportem są tak durne, że aż ręce opadają. W futbolu zbyt najmniejsze przewinienie bierze się ostrzeżenie, za wszelki groźny faul lub zachowanie sprzeczne z przepisami piłkarz od razu wychodzi z boiska i jego system musi sobie podawać w okrojonym składzie. W przypadku ważniejszych ‚spraw’, delikwent wchodzi na świecznik przed komisję ligi, która jeszcze orzeka o rozwiązaniu na kolejne spotkania. W takim momencie bez znaczenie pozostaje fakt czy „sprawca” przeprosi „ofiarę”. Ale czasu się nie cofnie. A skala ryzyka utraty zdrowia czy tkwienia w skórze i żużlu jest wspaniała. Dwa odrębne światy.
Co z obecnego, iż Tai przeprosił Tomka za nasz wybryk, nawet najbardziej przyjazne żale nie przywrócą Golloba do całkowici ról. Oczywiście, zawodnik, lub to Woffinden czy jakikolwiek inny na jego znaczeniu, nie ponosi całej winy w zaistniałej sytuacji. Pomyślmy. Gdyby przepisy rządzące Speedway’em przewidywały dostatecznie wysokie kary liczba wypadków na kierunku bez wątpienia by zmalała. Dodatkowo nie chodzi nie o jednobiegowe wykluczenie. Gdyby Brytyjczyk jadąc na kurs w Sztokholmie był przed oczyma widmo wykluczenia z całych zawodów, przy perspektywie sięgnięcia po tytuł mistrza świata, na pewno ograniczyłby szarżowanie. Do wypadku prawdopodobnie aby nie doszło. Karać, karać oraz również raz karać. Wykluczeniami z trwających oraz jednoczących się zawodów. Zawieszeniami na chwila turniejów. W relacje właśnie od stanu zagrożenie bycia albo zdrowia uczestników.
Niebezpieczna, ryzykowna jazda w ruchach albo w ogóle starty z połamanymi kończynami, do jakich co oraz zacznij udziela się kolejny żużlowiec są przerażające. Na zmianę takiego stanu sytuacje nie ma dość co mieć, warto to wprowadzić odpowiedni plan pracowania w planu wyeliminowania tychże kontuzji. Przepisem na bezpieczeństwo na kursie żużlowym są bowiem…nowe przepisy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.