MV 2

sport

Ile to razy włoskie dzienniki ogłaszały, że Verratti był już w Juventusie. Ale zawsze czegoś brakowało, żeby dopiąć transfer na świeży guzik. Nikt nie spieszył się z formalnościami. Działacze bianco-nerich wiedzieli, że posiadają wyższość nad zubożałą krajową konkurencją i dbali, że mają wszystko pod kontrolą, ale kontratak przyszedł z niespodziewanej strony. W Turynie nie docenili rozeznania, jakie był na włoskim rynku Leonardo. Bez ociągania się i targowania do Pescary wpłynęła propozycja nie do odrzucenia – 12 milionów euro płatnych w jednej transzy. Do tego jeszcze doszły bonusy po rozegraniu przez Verrattiego określonej kwoty meczów w Ligue 1, Lidze Mistrzów, reprezentacji Włoch oraz uzyskaniu danych celów.

Piłkarza oraz nie powinien było długo przekonywać. Leonardo i trener Ancelotti, który przecież parę lat temu stawał za cudowną przemianą Pirlo, zapewnili Verrattiego, iż opinią o nim w układzie podstawowego składu. Dostanie szybkiej szansy toż istniał główny argument za przenosinami, pieniądze miały drugorzędne znacznie, jednak stanowiły nie do pogardzenia. Żaden włoski klub nie istniał w zostanie teraz na dzień dobry wydawać mu miliona euro rocznie. To oznaczało dla dwudziestolatka ponad ośmiokrotną podwyżkę. W drugoligowej Pescarze, którą poprowadził do rozwoju, otrzymywał 120 tysięcy.

Oczywiście po transferze Verrattiego do Paris SG znów ucierpiał wizerunek calcio. Pamiętam, że w ciemne tony uderzyli dziennikarze oraz trenerzy: – Gdy to, nie posiadamy nie tylko utrzymać gwiazd, ale także najzdolniejszej młodzieży, na którą w terminach kryzysu trzeba odważnie stawiać? – pytali z pretensją. Natomiast w Pescarze nie narzekali. Oni bawiliśmy się z zastosowania najwyższego transferu w relacji klubu. Niezwykle niestety będzie też znaleźć drugiego piłkarza jedzącego tak niewiele oraz sprzedanego tak drogo.

Przybył do Pescary za cenę pięciu piłek oraz pięciu biletów na jej drugoligowy mecz z Juventusem w momencie 2006-07. Miał 14,5 roku, został dobrany do juniorów młodszych, ale półtora roku później już chodził w liczby grupie na trzecioligowym poziomie. Wtedy zarabiał 24 tysiące euro rocznie.

Skromnym ekwiwalentem zadowoliło się Manoppello Arabona – pierwszy jego ruch z miasta położonego o pół godziny drogi z Pescary. Jednak Manoppello nie przestało pracować na prostym wychowanku. Po jego debiucie w reprezentacji Włoch, który nastąpił 15 sierpnia 2012 roku w meczu towarzyskim z Anglią, dostało od włoskiej federacji 200 tysięcy euro. Także mały procent, za którym zostało kolejnych kilkadziesiąt tysięcy euro, skapnął po sprzedaży do PSG. Natomiast w nim razem z obietnicami trenera oraz starego filigranowy rozgrywający wystartował do czasu z ważnego szeregu. W ojczyźnie na równe traktowanie długo nie mógł zawierać. Selekcjoner Cesare Prandelli wprawdzie powołał go do 32-osobowej kadry tworzącej się do Euro 2012, ale na jeden turniej nie zabrał, oraz a później umieszczałem w cieniu Pirlo również kolejnych. Po stronie naprawdę istniałoby też na mistrzostwach świata w Brazylii.

Na obczyźnie kolejne wyzwania i rosnące wymagania wcale go nie przerastały. Francuscy dziennikarze nieustannie komplementują jego wiedzy, jednak również nie tak powszechnie spotykaną u młodych piłkarzy osobowość. Za nią zamykają się pewność co do własnych umiejętności, chłodna góra i energia. Ale nie każdy piłkarz znany z drugiej ligi przesuwał się z taką swobodą i bez kompleksów w ciele gwiazd i milionerów, o których wcześniej czytał w prasach lub widział ich w telewizji. Verrattiemu łatwo nie sprawia różnicy, czy wykorzystywał w skórę w Pescarze z Ciro Immobile, któremu pomógł w zdobyciu króla strzelców Serie B, czy pomaga przy bramkach Zlatana Ibrahimovića. Po prostu robi swoje, co w jego sukcesu należy przetłumaczyć na: wyjątkowe.

Możliwość komentowania jest wyłączona.