Niezłomność

sport

Wywołany do tablicy przez Romanistę, wysyłam odpowiedź z opóźnieniem. Jeszcze przed wyjazdem na wczasy widziałem, że potrzebuję o Nim powiedzieć. Absolutnie nie widziałem meczu z Jego udziałem, co dużo jakieś urywki, pojedyncze akcje i gole. Ale jeżeli był takim piłkarzem, jakim wykazał się człowiekiem, toż tymże prawdziwszy wpływ. Stefano Borgonovo odszedł 27 czerwca. Poprzez pięć ubiegłych lat własnego działania niby się nie ruszał, tylko był wszędzie. Choroba zabrała mu nawet głos, lecz jego słowa oddawały się we Włoszech szerokim echem.

Przypomniał o sobie oraz poruszył serca wszystkich 8 października 2008 roku. Kolejnego dnia we Florencji zrobił się towarzyski mecz Fiorentiny z Milanem. Na stadionie imienia Artemio Franchi stawiło się 30 tysięcy kibiców, którzy stanowili jedyną w bliskim sposobu okazję zaobserwować na boisku stare i to gwiazdy obu klubów.

A zatem z jakiejś strony: Roberto Baggio, Roberto Pruzzo, Giancarlo Antognoni, Mario Branca i starzy zawodnicy Fiorentiny a z nowej – przede każdym Mauro Tassotti, Alessandro Costacurta, Franco Baresi, Paolo Maldini, Demetrio Albertini, Roberto Donadoni, Ruud Gullit, Daniele Massaro i Ronaldinho. Pomimo wówczas nie dla nich kibice zapełnili trybuny. Bohaterem był przesuwający się na wózku, niezdolny nawet poruszyć głową czy ręką wtedy 44-letni Borgonovo.

W latach osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych zaliczał się do ważnych włoskich napastników. W 1988 roku Milan kupił go z Como i szybko wypożyczył do Fiorentiny, gdzie stworzył znakomity duet z Roberto Baggio. W terminie 1988-89 we dwóch strzelili 29 sami z 44 całej drużyny. Określano ich B2. Następnie wrócił do Milanu realizowanego przez Arrigo Sacchiego, gdzie z początku kontuzji oraz walce w istocie Holendra Marco van Bastena nie grał zbyt dużo, ale chociażby wywalczonym rzutem karnym oraz golem w półfinałach edycji 1989-90 przyczynił się do sukcesu do celu Pucharu Mistrzów. Minął rok i znowu znalazł się w Fiorentinie. Później istniał nadal zawodnikiem Pescary, Brescii oraz Udinese, a piłkarską karierę przeprowadził w 1996 roku.

Do futbolu powrócił jako trener zespołów młodzieżowych. Z juniorami Como pracował cicho i bez rozgłosu aż do 2005 roku, jak z powodów zdrowotnych musiał zaprzestać jakiejkolwiek aktywności. Jeszcze to prawie nikt nie wiedział, jaki dramat przeżywa Borgonovo, a wraz spośród nim jego rodzina: kobieta oraz czworo dzieci.

Wszystko się zmieniło po materiale w „La Gazzetta dello Ruch” oraz zasobie w telewizji Sky Italia. W nim stanowiły piłkarz przykuty do łóżka opowiedział o swojej słabości i mieniu. Parę lat wcześniej rozpoznano obok niego stwardnienie zanikowe boczne (amytrophic lateral sclerosis, ALS), jakie prowadzi zanik wszystkich mięśni aż do całkowitego paraliżu. Czynny pozostaje tylko mózg (zazwyczaj ALS nie dotyka sfery intelektualnej człowieka), ale chory może rzucać się ale na samochodzie oraz porozumiewać z otoczeniem za pomocą specjalnego komputerowego syntetyzatora. No jak on.

Światowe statystyki mówią, iż ALS zaczyna od 2 do 4 kobiet (we Włoszech 7) na 100 tysięcy oraz najczęściej są to klienci między 60 a 70 rokiem bycia. Od postawienie diagnozy chory zazwyczaj nie przeżywa pięciu lat. Te oddane nie dotyczą jednak włoskich piłkarzy. Na 30 tysięcy objętych monitoringiem u ponad 50 stwierdzono ALS. To silna plaga.

Pierwszym, który zmarł na ostatnią przypadłość był w 1973 roku Armando Segato z Fiorentiny. Miał 44 lata. Najmłodsza ofiara śmiertelnej choroby miała sobie zaledwie 31 lat, a najstarsza – 79 oraz stanowił nią Fulvio Bernardini, wielka gwiazda lat trzydziestych w barwach Romy i wtedy między innymi selekcjoner reprezentacji Włoch.

Jednak tak głośno o ALS przygotowało się we Włoszech dopiero po 2002 roku, kiedy swoje zmagania z chorobą ujawnił Gianluca Signorini. Stanowił on dla kibiców Genoi tym, kim dla Milanu Paolo Maldini, czyli wielkim kapitanem oraz symbolem przywiązania do barw klubowych. Genoa nie pozostawiła go w trosce i i zorganizowała mecz charytatywny, z jakiego dochód przeznaczyła dla starego piłkarza oraz na poszukiwania nad znalezieniem środka na ALS. Signorini zmarł w wieku 42 lat.

Wreszcie przestano bagatelizować problem, przypomniano liczne wcześniejsze przypadki, rozpoczęła się publiczna debata z udziałem największych lekarskich, dziennikarskich oraz piłkarskich autorytetów. Wszyscy dawali sobie pytanie: nie taka wielka częstotliwość zachorowań właśnie u byłych piłkarzy, i jeszcze dość młodych mężczyzn?

Automatycznie umieszczałem na zasadę doping, który wykorzystywany podczas trwania piłkarskiej kariery, pozostawił skutki uboczne wywołujące po latach tę śmiertelną chorobę. Lecz we Włoszech jak ognia unikają postawienia takiej tezy. Lekarze specjaliści oficjalnie podają będące przyczyny: predyspozycje genetyczne, liczne obrażenia nóg i osoby, na jakie nigdy narażeni są piłkarze, wpływ pestycydów oraz drugich sztucznych środków wykorzystywanych do pielęgnacji trawy, z jaka jednak zawodnicy łączą się codziennie, oraz ponadto nadużywanie lekarstw, zwłaszcza blokad również drugich materiałów przeciwbólowych.

W 2008 roku lekarze poinformowali Borgonovo, że korzysta przed sobą sześć miesięcy bycia. On się nie poddał oraz istniał im wbrew. Miał perspektywę na wygranie nierównej walki. Na koszt Milanu latał na konsultacje do Poziomów Zjednoczonych do profesora Brawna, uważanego za najwyższego specjalistę z tej wyjątkowej choroby. Od niego usłyszał, że myśl stanowi o krok od znalezienia skutecznego lekarstwa. Za życia Borgonovo tego etapu nie zdążyła jednak postawić.

Rozpierała go zdolność. Tworzył własną pozycję w „La Gazzetta dello Sport”, w jakiej komentował ligowe wydarzenia. Napisał książkę „Urodzony napastnik”. Regularnie odwiedzali go byli koledzy, oraz dobrymi partnerami w trosce okazali się Roberto Baggio i Carlo Ancelotti. Zapragnęli go zrozumieć osobiście Kaka oraz David Beckham. Paolo Maldini powiedział: – Kiedy pierwszy raz dostrzegł go w łóżku, nie mogłem powstrzymać łez. Później czułem się przy nim dobry, skoro on zarażał wielką chęcią życia.

Kiedy Stefano Borgonovo zmarł w miniony czwartek czerwca, kondolencje płynęły z pełnego świata.

Możliwość komentowania jest wyłączona.