O Radwańskiej- wszystko poszło nie tak jak powinno

tenis

W klasie od indywidualnego do dziesięciu ten mecz to jeden. Agnieszka nie zrealizowała planu, uderzała pasywnie, nie podjęła walki – ostro komentowała w amerykańskim Tennis Channel Martina Navratilova porażkę swojej zawodniczki z Venus Williams w 1/8 finału Australian Open. – Martina przesadziła. Mam nadzieję, że więc nie zakończy ich współpracy – mówi Wojciech Fibak.
Radwańska przegrała w poniedziałek z Williams 3:6, 6:2, 1:6 po słabym meczu, zwłaszcza w trzecim secie zupełnie oddała inicjatywę 34-letniej Amerykance, która po raz ważny od pięciu lat dążyła do ćwierćfinału Wielkiego Szlema.
Navratilova, z ponad miesiąca konsultantka w sztabie trenerskim Polki, po paru godzinach analizowała to nastąpienie w Tennis Channel, w którym od lat funkcjonuje jako ekspertka. Triumfatorka 18 singlowych turniejów wielkoszlemowych oczywista jest z złego języka, ale mało kto się spodziewał, że tak szybko potraktuje i swoją zawodniczkę.
„Ten wolej? No, nie tak toż korzystało wyglądać” – zaczyna Amerykanka, spoglądając na ekranie, jak Polka zagrywa wprost na rakietę Venus, czyniąc jej dobry punkt. „Aga w zespole nie zrealizowała planu, na który się umawialiśmy. Miała unikać bekhendu Venus, a ciągle tam zagrywała. Uderzała zbyt pasywnie i bez zaangażowania. Venus, choć ma 34 lata, chciała zdobyć ten mecz wielu bardziej” – mówiła Amerykanka. „W mocy od indywidualnego do dziesięciu to stanowiło pewien. Aga za dużo się cofnęła, na treningu umiała iść na piłki łatwo oraz pewnie, tylko w konkursu jakaś siła pchała ją w koniec. Zabrakło pozytywnych emocji, tylko raz zacisnęła pięść. Niestety stanowiło także kontaktu wzrokowego z trenerami, nie spojrzała w naszą stronę ani razu, równie dobrze mogłam sprawdzić mecz w hotelu” – zakończyła Navratilova.
Osoby poszukujące Tennis Channel twierdzą, że zatem stanowiła zwyczajna analiza Martiny. Bez kompleksów, kawa na ławę – tak mówi zawsze.
„Na stanowisku Radwańskiej z miejsca zwolniłbym Martinę. Tak się nie robi. W obrębie jest jej trenerką, nie powinna dodawać jej z błotem publicznie w telewizji” – występuje w komentarzu czytelnik bloga Changovertennis.com, który opublikował fragmenty opinii Navratilovej z Tennis Channel. Na Twitterze oraz forach fani spierają się, czy Amerykanka przesadziła albo nie.
– Od początku było oczywiście, iż wtedy nie będzie spokojna współpraca, ponieważ znajdują się dwa skomplikowane umysły oraz przyjemne osobowości. My Agnieszkę znamy już dużo, wiemy, iż zna na korcie się obrazić, stroić miny oraz zapomnieć koncentrację z trudnego powodu. My znamy, iż o tenisie mówić nie lubi, woli opowiadać o butach, filmach i jedzeniu. Martina sprawdziła tegoż po raz pierwszy – mówi „Wyborczej” Wojciech Fibak, zwycięzca 15 turniejów ATP z lat 70. i 80. – Ale z uwagą jednak przesadziła. Agnieszce nie wyszedł mecz, była nieobecna, spięta oraz zapomniana, tylko toż lecz była porażka ze świetnie grającą Williams. Mogła inaczej rozłożyć akcenty, aby nie prowokować, ja bym po takiej przegranej inaczej dobrał słowa – dodaje Fibak.
Jego zdaniem Radwańskiej mecz nie wyszedł z niewielu powodów. – Nie umiała się przyzwyczaić do wieczornych warunków, bo poprzednie mecze grała wcześniej. Kozioł piłki jest jednak inny. To ją zdeprymowało. Poza tym odniosłem wrażenie, że na wartość szukała nowych rozwiązań, być chyba podpowiedzianych przez Martinę, oraz obecne stanowił mecz do wygrania w zeszłym stylu. Na Venus wystarczyłoby bieganie, regularność oraz pewna metoda. Tak już spośród nią prowadziła. Być potrafi Agnieszce od nowości zakręciło się w górze – mówi triumfator deblowego Australian Open z 1978 r.
Nie wiadomo, jak na dobre słowa Navratilovej zareaguje Radwańska, która za mało dni powraca do Krakowa, żeby przygotowywać się do konkursu Pucharu Integracji z Rosją (7-8 lutego). Na konferencji po meczu z Venus podkreślała, że nie była zadowolona ze naszej gry. – Nie zabijałam piłek, za dużo się cofnęłam – wyliczała. Dotychczasową współpracę z Navratilovą oceniła pozytywnie.
Trener Tomasz Wiktorowski prowadził w grudniu, że wybór Navratilovej nie jest przypadkowy. – To musi istnieć ktoś z autorytetem, kogo Agnieszka nie zje na pierwszym sporcie a kogo będzie słuchać – podkreślał.
Wyliczanka zastrzeżeń Navratilovej w Tennis Channel jest równoznaczna z ostatnim, o co pretensje do córki miał Robert Radwański, jeśli więcej stanowił jej trenerem. W 2009 r. po przegranej z obecną jedyną Venus Williams w Wimbledonie mówił m.in.: – Agnieszka musi pracować ostro, bez kompleksów, a rozwija się po korcie jak śnięta rybka oraz przyswaja we swoje buty. W takich meczach pragnie istnieć dużo energii, agresji, zadziorności, natomiast ona wychodzi na kort osowiała jak przestraszona juniorka.
Dwa lata później Radwańska odsunęła na bok ojca, zaś jej ważnym trenerem został Wiktorowski, który w 2014 r. po stracie w Wimbledonie z Jekateriną Makarową mówił m.in.: – Agnieszka nie walczyła, stanęła a nie podjęła wysiłku, by odwrócić losy meczu. Nie rozumiem dlaczego, nie pozostaję w jej głowie.
Teraz pojawiła się Navratilova, która z określonymi przemowami nie czekała długo. Czy Radwańska jej posłucha, czy odsunie na bok? – Byłoby dużo niedobrze, żeby ich współpraca zajmowała się popsuć obecnie na samym początku poprzez ten fakt. Martina taka po nisku jest, zawsze mówi, co myśli. Powinny dać sobie czas, by jeszcze lepiej się poznać, niech ich współpraca okrzepnie, dotrze się. Uważam np., iż nie w jakimś meczu potrzeba na grupę zwracać na ofensywę. Roger Federer przegrał z Andreasem Seppim tak dlatego, że pod wpływem trenera Stefana Edberga na moc atakował, oraz z Włochem warto było się cofnąć. Niech Agnieszka z Martiną spróbują przynajmniej do Wimbledonu, gdzie Agnieszka ma najistotniejsze możliwości na skuteczny efekt – podkreśla Fibak.

Możliwość komentowania jest wyłączona.