Polskie kluby dostaną 472 tys. zł za MŚ w piłce ręcznej

piłka ręczna

Każdy klub za zawodnika, który działa w mistrzostwach świata dostaje potem premię finansową. Pod tym sensem swoich nie miał sobie zespół Vive Tauron Kielce. Za mundial w Katarze żaden inny świat na świecie nie zarobił tyle, co Polacy.
Emocje po mistrzostwach świata w Katarze powoli opadają. Polacy zapamiętają tę imprezę, dzięki brązowym medalom naszych szczypiornistów. Ich sukces sprawił także, iż nasze kluby dostaną spory zastrzyk gotówki.
IHF przechodzi w sposobu płacić klubom za wszelkiego zawodnika, który spotka na MŚ. W sukcesie drużyn, jakie na bok zajęły miejsca 1-4 każdy dzień piłkarza był przydatny 400 franków szwajcarskich. Im gorsza pozycja, tym krótsza stawka.
Co zatem świadczy dla swoich klubów? Jak podaje „Przegląd Sportowy”, kasa z IHF wpłynie na konto czterech polskich drużyn. Mowa o 472 tys. złotych. Najwięcej zarobi Vive Tauron Kielce, który w Katarze miał 11 zawodników. Ich występy sprawiły, że do kasy klubu wpadnie około 273 tysięcy jedynych.
W sporej skali to pozycja Polaków. Każdy, z elementem Krzysztofa Lijewskiego (wcześniej zakończył turniej z względu kontuzji) oraz Piotra Masłowskiego oraz Marcina Wicharego (byli rezerwowymi), zarobił dla własnego klubu około 28,8 tys. dobrych.
Na mundialu zarobiła również Orlen Wisła Płock (117 tys. zł), Azoty Puławy (53 tys. zł) oraz Górnik Zabrze (29 tys. zł). Bardzo nam ale do czołówki, ponieważ kluby niemieckiej Bundesligi zarobiły ponad milion złotych.
Ciekawie jednak składa się zestawienie klubów. Kielczanie nie mieli sobie prostych na wszystkim świecie. Druga Barcelona może polegać na zastrzyk gospodarczy w strony 260 tys. złotych. Trzeci El Jaish z Kataru dostanie 254 tys. złotych.
Polskie związki w Katarze reprezentowało 23 zawodników. Na tę kwotę zwróciło się 14 Polaków, 3 Chorwatów, 2 Bośniaków oraz po pewnym Rosjaninie, Słoweńcu, Czechu oraz Hiszpanie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.