Puste ligowe życie

sport

Trener Legii Jan Urban został zwolniony, mimo iż Legia jest liderem ligi. W smaku Urban był obrońcą tytułu oraz klubowym rekordzistą – 204 oficjalne gry pod jego kierownictwem. Szok? Właściwie nie, mając pod uwagę, że z Łazienkowskiej już od tradycyjna dochodziły dane o „braku chemii“ między górą i trenerem. Symboliczny był jubileusz Urbana. Brak „klapy, dłoni oraz goździka“ był słabym sygnałem, że trener nie jest osobą, do której władze klubu są jakoś szczególnie przywiązane.

Zastanawiające, że zwolnienia wzięto pod hasłem podboju Europy. Zastanawiające, ponieważ Stary Kontynent zajmuje się albo poprzez cierpliwość (przynajmniej dwa, trzy lata pracy jednego szkoleniowca z zespołem, jaki stanowi wzmacniany, a nie rozbierany) lub metodą skokową polegającą na ściągnięciu trenera z dużym CV. Mając pod opiekę, że Urbanowi szansy nie dano, oraz dokonania Berga są skromne ważna ten styl porównać do wzroście z wieży do basenu bez uprzedniego sprawdzenia czy stanowi w nim woda. Z tematu widzenia skoczka jest obecne praca nie do pomyślenia, jednak patrząc na kilka ostatnich lat w polskiej lidze to sytuacja Urbana zapisuje się w mainstream.

Jesień 2009. Ekstraklasą rządziła Polonia i umieszczało się, iż trener Jacek Zieliński da wiosną mistrzostwo, na jakie tak bardzo czekał Józef Wojciechowski. Prezes z Konwiktorskiej istniał natomiast niecierpliwy. Chciał gry czystszej a coraz skuteczniejszej. Pan i władca narzekał, na sposób bo stawiali mu na to uwagę jego pany z loży VIP. Wiosną przyszło załamie formy, wpadka ze złym ŁKS-em oraz… pif-paf. Na 10 kolejek przed końcem sezonu Polonia ubiegła w lidze dopiero czwarta, tracąc do lidera, Lecha Poznań 7, oraz do trzeciej Wisły dwa punkty. Była zatem szansa skoro nie na mistrzostwo to choć na podium i europejskie puchary. Istniał wówczas przypadek mając pod uwagę siłę rywali. Następca Jacka Zielińskiego, Bogusław Kaczmarek popracował zaledwie miesiąc. Swoje odejście „Bobo“ skomentował w następujący sposób; „sprawę działalności w Polonii uważam za zamkniętą. Najlepiej, aby właśnie tę grupę przejął sam prezes“. Zespół przejął nie prezes JW osobiście, tylko Jacek Grembocki, a Polonia skończyła czas na czwartym miejscu. Mistrzem została Wisła, jaka w toku trenerskich zmian przy Konwiktorskiej wyprzedziła Legię oraz Lecha.

Ten model był nieco pouczający, bowiem wiosną 2010 roku Wisła oraz Legia (lider i wicelider) rozwiązały ze miejsc panów Skorżę oraz Urbana. Efekt? Wisła finiszowała jako druga, Legia spadła poza podium, a mistrzem został Lech realizowany przez… Jacka Zielińskiego.

Zielińskiego doceniono w Opanowaniu a to jak! Trenera, który dał Kolejorzowi pierwsze od 17 lat mistrzostwo rozwiązano w listopadzie zatrudniając…. nazwisko. Jose Mari Bakero wielkim piłkarzem był, ale trenerem żadnym, co zdążył udowodnić w Polonii Warszawa. Później byliśmy więcej wiślackie szaleństwo zakończone powrotem do poprzedniego sprawdzonego Franciszka Smudy. Pogrzebany już za życia Franz zmartwychwstał, a wraz z nim Wisła, która powróciła do czołówki ligi.

Teraz Smuda pozostaje w budynku oraz zaciera ręce, ponieważ jak wszystek rywal Legii wiedział, że po wyleczeniu kadry oraz przy spokojniejszym rytmie meczowym świat z Łazienkowskiej będzie mina zasięgiem. Zmiana trenera daje czołówce ligi szanse, ponieważ nikt tak na zasadę nie wie jakim szkoleniowcem jest były obrońca Blackburn Rovers oraz Manchesteru United. Z samej strony Sir Alex Ferguson informuje o nim w jednych superlatywach, jednak w Norwegii chciał rozmawiać z Bergiem tylko spadkowicz z pierwszej ligi. O w obecnym znaczeniu przypomnieć, że choćby ze słabym Urbanem nudna Legia była efektywniejsza od najlepszego utworu z krainy fiordów. Teraz przyczyniła się jeszcze kropka nad oraz, lub dosadna pointa, tylko po co. Dopisze ją istnienie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.