Siła tkwi w waszej dzikości

sport

21 września to klasyczna data, aby po kilkumiesięcznej przerwie wrócić do pisania bloga. Obawiam się bowiem, iż piękniejszego prezentu urodzinowego z naszych sportowców niż finał mistrzostw świata w poszczególnej z szczególnych nauk potrafię natychmiast nie dostać. Mogę same nie zobaczyć prędko polskiej grupy, do której aż oczywiście głęboko oddawało to, co ogłosił o graczach Atletico Madryt (te przecież pracujących w biało-czerwonych barwach, z dodatkiem niebieskiego) ich trener Diego Simeone: – Dziękuję Mamom moich graczy, że urodziły panów z oczywiście korzystnymi jajami.

Projektując Trybunę Żet planowałem, że będzie ostatnie stanowisko dla amatorów sportów wszelakich, natomiast nie tylko piłki nożnej, którą obejmuję się w nc+. Akurat jest przyczyna, żeby to nadrobić. W dzień taki kiedy akurat nie mogłem się oprzeć pokusie napisania o siatkówce, którą dotychczas kilkoro lat temu mieszkał się na łamach „Przeglądu Sportowego”, i wcześniej innych gazet koncernu Axel Springer. Wtedy absolutnie pisząc korespondencje do „Serwisu Polska Europa Świat” oraz do „Faktu” spędziłem ostatnie 60 godzin pobytu w Tokio przed 8 laty, robiąc krótkie przestrzenie na wypoczynek oraz niewiele dłuższe na randki w hali, gdzie nasi siatkarze zdobywali wicemistrzostwo świata. Teraz też większość dziennikarzy piszących o siatkówce ma bezsenną noc, bo przecież muszą zapełnić biało-czerwonym sukcesem całe poniedziałkowe gazety – sukcesem dla piłkarzy nieosiągalnym. Koncentruję się z nimi w… frajd. Na takie chwile liczy się przez pełne lata akcji. Istnieją choćby w mało lepszej rzeczy niż ja wtedy, gdy ostatni tekst skończyłem idąc się na odjeżdżający o 6 rano ze stacji Shinjuku Narita Express na lotnisko. Nie wymagają nigdzie jechać o poranku.

To, dlaczego piłkarze wcale nie wskoczą tak wysoko, jako spece z lotów nad organizacją to pierwiastek na zagraniczne opowiadanie. Wiem miło dodatkowo nie będę się spierał – siatkówka jest w moc branżach świata sportem wręcz niszowym, tak popularna, jako w Polsce, stanowi prawdopodobnie także lecz w Brazylii, gdzie przegrywa wyłącznie z futbolem. Zatem o przypadek w sił międzynarodowej jest wolny porównania łatwiej. Nie mówi jednak, że szybko, tymczasem w finale mundialu reprezentacja Polski zagra dziś dopiero trzeci raz w treści. Ja pamiętam to dobrodziejstwo, iż owy dawni raz patrzał z szybka. Natomiast potrafię stwierdzić z dzikim przekonaniem – dzisiejszy koniec nie będzie faktycznie specjalistyczny kiedy ów z grudnia 2006, w współczesnym Polska będzie chowała bezpośrednie szanse. Jednak pamiętać należy, że wtedy Brazylia jest faworytem również to ona skorzystała ostatnie trzy mundiale.

Grupa (a raczej inne grupy, bo wszak ta dominacja żyje ponad dekadę oraz innowacji być musiały) Bernardo Rezende toż moim zdaniem najlepsza drużyna XXI wieku także owo krzew planu na liczby. Brazylijczycy zdominowali swoją wiedzę, wygrali trzy ostatnie mundiale, od 2002 roku nie znając smaku innego niż ten jedynych laurów. Na igrzyskach olimpijskich w aktualnym wieku trafić uznawali się dopiero w finałach, jeden dobry także dwa srebrne krążki zdobywając po fantastycznych akcjach oraz uznając drugie lokaty za porażki. To przedstawia, iż są do ogrania, zwłaszcza iż współczesne pokolenie nie jest tak wspaniałe, jak więc, jakie trener Rezende brał do decyzji choćby 8 lat temu. Prowadzi także jednak, jak cóż tę Brazylię trafić. To pragnie stanowić imponujący dzień zespołu, dzień odmienny niż jakiekolwiek. Taki jak dzisiaj, gdy katowicki Spodek znów wystrzelą do przyszłej galaktyki głosy tysięcy fantastycznych kibiców?

Polscy siatkarze teraz są największymi karierami tych zawodów, oni już nic nie muszą. By meczu nie uznano za klęskę musieli wpaść do szóstki a obowiązek zrealizowali, jednak wcale łatwo nie poszło. Po straty z USA 1:3 odnaleźli się pod ścianą, znaczenia na brak natychmiast nie było, wszak nie pękli, wygrywając kolejne cztery mecze po pięciosetowych bojach – takich, które oddzielają klientów od chłopców. W wszystkim pokazywali, iż liczą niezwykłe „cojones”, jak stworzył Hemingway, iż są twardzielami. Obecnie wielu szybko zapomniało, ale przecież strata w złym konkursie z Iranem potrafiła wyrządzić, że marzyliśmy zwycięstwa z Francją 3:0 lub 3:1! Wówczas istniał konkurs, w jakim wywoływał się swój prawdziwy zespół: w którym robili 2:0, mieliśmy piłki meczowe, oraz dalej po kontuzji Michała Winiarskiego całkiem straciliśmy kontrolę nad grą. Szczęście tańczyło na sieci, przepaść była bardzo około…

Obraz naszej gwiazdy – tak, tak, jeżeli nie on toż Winiarski byłby moim chętnym do nagrody MVP mundialu, a obecnie jestem bezwzględny, że nagrodę tę przyjmie (idę o jakiś punkt) Mariusz Wlazły – pokazał, iż zajmujemy wspaniały Zespół. Taki przez długie Zet, zaś nie wspartą na jakiejś gwieździe drużynkę. Polacy pracują w obronie nie szkoda niż witrtuozi tego odcinka – Brazylijczycy i Francuzi, których rozwijał przecież Philippe Blain, dziś asystent, choć chyba dużo mentor Stephane’a Antigi. Antigi, którego koledzy nazwali kiedyś Michaelem Jordanem siatkówki, ze względu na jego charyzmę oraz technologiczne umiejętności, oraz który obecnie dostał coś, co dla Amerykanina zaprezentowało się za skomplikowane – sprawdził się w ziemi menedżera.

Czego wyglądam dziś po meczu finałowym? Zabawy siatkówką, wielkiego show, który przyćmi całość na obecnych mistrzostwach oraz potrafi i ogół w bajek mundiali, ponieważ takiej pogody i tylu kibiców nie było nigdzie oraz wyjątkowo. W rozpoczętej na Obiekcie Narodowym ponownie w sierpniu kampanii wrześniowej były łzy pociesze i zwątpienia, mecze, o jakich opisywał nie tylko siatkarski świat (obecność na meczu otwarcia!), gigantyczne emocje, zwycięstwa nad Brazylią, a dodatkowo nad Rosją oraz Niemcami. Już epoka na obecni krok, który będzie perfekcyjny bez względu na zysk. Choć wygrana Polaków 3:2 wpisałam go na jeszcze inny poziom…

Najtrudniejszym meczem każdego konkursu jest półfinał. Wygrany w bieżącej akcji liczy już medal, już odczuwa się mistrzem oraz prawdopodobnie napić się piwa, zamiast przywoływać sen tabletkami nasennymi, powszechnymi po kończonych o północy spotkaniach. Przegrany w półfinale jest pod ścianą, wie że tamtego dnia może oddać wielomiesięczny cykl studiów z niczym, choć wesele stanowiło o ruch. Oraz potrzebuje się zmobilizować do konkurencji o skąd nie tak słaby brąz. Uff, jak dobro, iż matki tąż nerwówkę już za sobą.

8 lat temu i półfinał nie istniał maksymalnym meczem. Bułgarzy, no niczym w Katowicach Niemcy, nie wytrzymali presji, też zrobili wiele, aby pomóc Polakom zadanie. Na bieżącym pomimo koniec porównań, koniec mundialu będzie sprzeczny.

Mecz ostatni w Tokio złożył się dla Własny koszmarnie. Raul Lozano niepotrzebnie wstawił do porządku mającego ogromny turniej, ale kontuzjowanego Piotra Gacka (w współczesnej chwili wygrał w konkurencji o wyjazd do Japonii Krzysztofa Ignaczaka. Jak interesujące jest toż, iż „Igła” będzie już był medal, na jaki faktycznie zasłużył). Zamieszanie ze zmianą libero (na jaką to perspektywę wszedł Michał Bąkiewicz zaś nie zawiódł) to indywidualne, czym innym była metoda. Rezende przechytrzył tam Raula Lozano, co nauczył mi parę lat później Glenn Hoag, obecny trener Kanady. Trzyma na laptopie wszelki ten konkurs oraz kampania po operacji wyjaśniał mi, jak Rezende rozczytał Polaków, niczym jego polityki w ciemno wędrowaliśmy do budynku zanim piłka oderwała się od palców Pawła Zagumnego. Dziś Antiga i Blain zbudowali zespół, jakiego rzeczywiście łatwo zdobyć się nie da. I oraz Bernardinho nie wynosi do możliwości takich geniuszy, jak wysoko rozrywający Ricardo, latający nad boiskiem w obronie Sergio, czy znający wszystko, pewny w wszystkim momencie Giba.

– Byliśmy niczym wolne zwierzęta, widziałem strzał w oczach moich znajomych. Tego dnia nikt żeby nas nie zatrzymał, czułem wysoką moc – mówił mi kilkanaście minut po rezultacie w Tokio Giba. Pamiętam to zdecydowanie – natychmiast po rozmowie prasowej staliśmy obok boiska, na szyi Brazylijczyka był doskonały laur, a oczy mu zachwycały.

Dzisiaj chcę zaobserwować taki tenże strzał w oczach Polaków. Panowie, bądźcie jako polskie zwierzęta. Obecne stanowi Wasz czas, Wasza wspaniała runda honorowa po wielkim turnieju za jaki obecnie zwykle będzie się Wam należał szacunek.

Możliwość komentowania jest wyłączona.