Skandal na dopingu- Silva i Diaz

box

Obaj zawodnicy zmierzyli się ze sobą podczas ostatniej gali UFC 183. Brazylijczyk, który wygrał posiadał w organiźmie sterydy. Z pór jego rywal spotkał na używaniu marihuany. Teraz mogą spodziewać się zawieszenia.
Odkąd federacja UFC zaczęła masowo mieć z testów antydopingowych, co chwilę wybuchają jakieś afery. Tym całkowicie stało sie tak po gali UFC 183 w Las Vegas. Sytuacja jest o tyle poważna, iż wpadkę zaliczyli dwaj zawodnicy, którzy stanowili bohaterami walki wieczoru.
UFC: zwycięski powrót Silvy. Popłakał się ze dobrodziejstwa
Anderson Silva został poddany testom antydopingowym jeszcze przed galą, ale wyniki pojawiły się dopiero teraz. Fighter, który wrócił po prostym złamaniu nogi, najwidoczniej stosował niedozwolone środki.
W organiźmie Brazylijczyka odkryto metabolity drostanolonu, co myśli na korzystanie sterydów anabolicznych. Dodatkowo „Spider” natrafiłem na androsteronie, który stanowi endogennym testosteronem.
– Anderson Silva jest wspaniałym specjalistą oraz ambasadorem MMA w UFC i na całym świecie. Jesteśmy rozczarowani wstępnymi wynikami – czytamy w oświadczeniu UFC.
Diaz z zmiany przekroczył dopuszczalną normę metabolitów marihuany. W jego przypadku testy zostały wykonane już po wojnie z Silvą. Co dobre, to obecnie trzecia taka wpadka Nicka w pracy.
31-letni Amerykanin pierwszy raz został rozwiązany przez marihuanę w 2007 roku, gdy walczył dla federacji PRIDE. Druga wpadka była stanowisko w 2012 roku, gdy Diaz przegrał walkę o mistrzostwo wagi półśredniej UFC z Carlosem Conditem.
Obaj zawodnicy może zostaną czasowo rozwiązani do 17 lutego. W owym momencie staną przeprowadzone nowe badania, które zapewnią, czy gwiazdy UFC rzeczywiście stosowały niedozwolone środki. Dopiero to dowiemy się, jakie konsekwencje zostaną względem nich wybrane.

Możliwość komentowania jest wyłączona.