Splówa

sport

Pablo Osvaldo przebił wszystkich. Po finale Pucharu Włoch bezapelacyjnie zasłużył w obecnym sezonie na byto najbardziej niekorzystnego ze pełnych złych chłopców. Nie dyżurni faworyci Mario Balotelli oraz Antonio Cassano, ale tylko Argentyńczyk z Romy. Wpisał się tym samym w rzymską opowieść o niepogodzonych z ostatnimi porażkami. Pierwszy rozdział napisał kilka lat temu Francesco Totti, który sprzedał Mario Balotellemu podwórkowego kopniaka. Drugi rozdział przylega do Osvaldo. Wprowadzony na boisku na kwadrans przed końcem meczu z Lazio, tuż po jego oddaniu obrzucił mięsem tego, który epizodyczny występ mu zafundował. Po ulicy do szatni wyżył się także na ściance do wywiadów telewizji Rai, oraz poza widokiem kamer ponoć zupełnie wyszedł z siebie a nie zdążył wrócić na ceremonię zakończenia finału. Aurelio Andreazzoli postępowanie krewkiego napastnika zniesmaczyło, tylko nie zdziwiło. – Takie jego użycie przed celami więc nic innego. W szatni jest oryginalny, nazwałby go płaczkiem. Trener na ripostę nadział się na Twitterze, gdzie piłkarz umieścił będący wpis: Tak aby zrobił, gdybyś przyznał, że jesteś do niczego. Idź świętować z obecnymi z Lazio, idź…

Na ostatniej wymianie uprzejmości skończył się inny z rzędu czas dla Romy do kitu, w kierunku amerykańskiego kina klasy choćby nie B, ale także niżej. Przestała się pozycja na wczesnej linii frontu wiecznego sztabowca Andreazzollego. Przestała się historia Osvaldo w Romie, który po całej burzy oraz właśnie może najlepiej wyjdzie. Suchą stopą.

Odejście z Romy to dla niego żadna kara. Jest przyzwyczajony do normalnej zmiany otoczenia. To nawet dziwne, iż aż dwa sezony doświadczyłeś w jednym miejscu. Oraz toż w miejscu, którego nie nie pokochał. Narzekał na Rzym, na występowanie w zamknięciu, na bycie pod ciągłym obstrzałem natrętnych dziennikarzy z lokalnych stacji radiowych, którzy nie mogąc się niczego dobrego dowiedzieć, sami produkują historie, czasem śmieszne, czasem straszne, zawsze wkurzające, ponieważ wyssane z palca. Co do tych niemożliwych, to Osvaldo zapamiętał, jako pewien z portali poświeconych Romie zamieścił informację o śmierci jego matki. Kiedy piłkarz o tym się dowiedział, to cały w nerwach zadzwonił do prywatnego zamku w Argentynie. Tam była czwarta rano oraz obudził trwałą i zdziwioną matkę.

Z kibicami stawiało mu się różnie. Podpadł im, kiedy sprzątnął sprzed nosa piłkę zdziwionemu Francesco Totiemu i rzut karny zrobił tak, jakby chciał podać piłkę bramkarzowi. Totti to nie podgrzewał atmosfery, bronił kolegę, który obecnie długo nie potrafił strzelić gola oraz połasił się na możliwość. Coraz bardzo dyplomatycznych umiejętności kapitan Romy musiał wykazać po pamiętnym starciu Osvaldo-Lamela w szatni po konkursie w Udinese w minionym sezonie. To starszy Argentyńczyk zdzielił w postać młodszego. Kiedy afera poszła na jaw, to został odsunięty od drużyny i pozbawiony 25 procent miesięcznej pensji – wyszło 35 tysięcy euro. W grupie niemiłą sprawę zamknęła pojednawcza kolacja stworzona przez Tottiego. Opisywanie różnych mniejszych wybryków Osvaldo zabrałoby jeszcze wiele miejsca. A tak dla niego także dla klubu, iż zmieni pracodawcę. Atletico Madryt chętnie wciągnie go na listę płac.

Odczuwalną karą dla Osvaldo zapewne stanowić natomiast wykluczenie z kadry Włoch. Nie poszedł na Euro 2012, bo Cesare Prandelli uznał, iż Balotelli-Cassano-Osvaldo toż o sam odbezpieczony pistolet zbyt dużo. Tym bardziej, że raz mu podpadł oraz zgodnie z regułami kodeksu etycznego wchodzącego w kadrze stał z niej wykluczony. Działo się to w lutym 2012 roku, kiedy zobaczył czerwoną stronę w Bergamo oraz selekcjoner cofnął jego przeznaczenie na mecz USA. W eliminacyjnym spotkaniu z Danią też zostały mu temperamenty i Uefa oddała mu bzy w trzech kolejnych terminach. Teraz był iść na Puchar Konfederacji, który Uefie nie podlega, ale znów Prandelli zamachał mu przed oczami kodeksem i został w bloku.

Szkoda. Nie końcu Osvaldo, ponieważ sam sobie jest winien i ponosi konsekwencje naszych czynów, ale cóż tego, iż muszę pisać o nim w układzie oszołoma, narwańca oraz dziwaka. Bo wtedy znakomity piłkarz jest. Bardzo podoba mi się jego charakter gry. Swoboda, technika, chodzi w powietrzu oraz myśl. Jednak bardzo ten pan tak obecnie jest, że jak zgrzeszy to jakby śmiertelnie, oraz gdy wykona coś dobrego, to nie wyjdzie jakby chciał. Jak z absolutnie fantastycznym golem z zeszłego sezonu, kiedy ściął bramkarza Lecce cudownymi nożycami, ale sędzia błędnie zasygnalizował spalonego oraz gol nie przybył do statystyk. Jak z niedawnym golem we Florencji w doliczonym czasie gry, który zabrał Fiorentinie Ligę Mistrzów, a Romie w całości niewiele dał oraz zdjął na głowę Osvaldo więcej uwagi niż pochwał.

Możliwość komentowania jest wyłączona.