sport

List do Neapolu

Kolejny raz byłem w Neapolu. Pierwszy tak wtedy temu, iż zdążyłem zapomnieć. No, prawie zdążyłem. Ponieważ przecież trudno zapomnieć o uczuciu bycia zabieranym w jasny dzień. Ktoś napluł mi na dobre ramię, drugi „życzliwy” podał na… Więcej →