To ci selekcjoner

sport

Z chaosu dwóch podstawowych spotkań, którymi rozpoczął swą historię z kadrą Adam Nawałka, ma powstać świat nowej drużyny narodowej. Na razie obraz istnieje na końcu mglisty, że można powtórzyć za Sokratesem „wiem, iż nic nie wiem“. Chodzi rzecz jasna o tego Sokratesa, który stanowił ateńskim filozofem, zaś nie jego imiennika, który kopał piłkę dla Brazylii. Ten nowy (gdyby jeszcze był) te by nic spośród tego nie zrozumiał, bo niestety byłoby pojąć cokolwiek człowiekowi, który wykorzystywał dla reprezentacji, do której wpływało się zawsze kilkanaście gwiazd światowego futbolu. My dziś mamy problem, aby znaleźć kandydatów reprezentujących „international level“.

My, jednak nie Adam Nawałka. Ten kiedy Houdini ma wyczarować piłkarzy, którzy przywrócą nam świetność. I toż chybcikiem, bo cała Nasza przebiera nogami. Większość kraju jest zresztą wpływ na uzdrowienie kadry: zwolnić z niej gwiazdora, lenia oraz nieudacznika Lewandowskiego. To cudowna myśl, ponieważ przecież Aime Jacquet pozbył się prowadzącego w kadrze Cantony oraz pozostałego króla Premiership – Ginoli – gdyż ten skonfliktowany był z Desaillym i Deschampsem. Wszystko OK, ale późniejszy zdobywca pucharu świata mógł wybierać między największymi gwiazdami futbolu końca XX wieku. Nawałki na taki luksus nie stać, choć wielu zarabia w przekonaniu, że trabant z silnikiem trabanta jest czystszy od trabanta z silnikiem mercedesa. Jakkolwiek pokracznie to robi, większe perspektywy na sukces ma samoróbka, która samą, jednak za to istotną strona cierpi na światowym poziomie.

Daję a czas Nawałce, by dłubał przy reprezentacyjnym mechanizmie, w jakim wyłącznie na pewnej pozycji (bramkarza) ma rywalizację na tak wysokim poziomie. Ktoś istniał na jego miejscu potrzebowałby odrobina czasu, by do dwóch golkiperów, jednego napastnika oraz niepowtarzalnego skrzydłowego dopasować jeszcze ośmiu pozostałych graczy. No, może siedmiu, ponieważ w zajęcie na odpowiedniej obronie wskoczy Łukasz Piszczek, ale nie będzie to ani dziś, ani jutro. Oczywiście najfajniej istniałoby nie czekać, tylko z razu ściąć selekcjonerowi górę i natychmiast zagrać nią w skórę, ale jakby przyszło co do czego więc ujawniło się, iż uciąć posiadało wielu, ale niekoniecznie odnaleźli się tacy, którzy mogliby by tak kopnąć.

Możliwość komentowania jest wyłączona.