To znaczy nasz trener

sport

Zawrotność Premier League w okresie świąteczno – noworocznym, dostosowujące się rotacyjnie podium, nieustanna niepewność kto zdobędzie tytuł, oraz kto nie wpakuje się do Ważnej Czwórki, sprawiły, iż zacząłem zastanawiać się, jaki procent wartości drużyny znaczy trener. Między bajki trzeba włożyć maksymę, że „z takimi klasowymi piłkarzami poradziłby sobie nawet magazynier”. Pierwszy przypadek z końca? Manuel Pellegrini, jaki w Europie jeszcze mistrzowskiego stopnia nie zdobył. Z City ma silną szansę, ale potrafi zapomnieć kiedy z naszpikowanym piłkarskimi asami Realem. W jego sukcesie wicemistrzostwo znów będzie delikatną klęską. Ogólnie to wygodny facet, Santi Cazorla z Arsenalu, niezmiennie twierdzi, iż toż najłatwiejszy trener z którym współpracował. I Hiszpan nie stanowi w obecnym wyjątkowy. Ale Pellegrini, też jak Wenger, Moyes czy Rodgers na cito sami dla naszych funkcji potrzebują sukcesu. To akurat dodaje pieprzu rywalizacji samych piłkarzy. Mourinho również, ale inaczej, po naszemu. On jest szczególnie syty.

Tottenham po raz kolejny z urzędu wygrał w lidze na Old Trafford. Rok temu z AVB, już z Timem Sherwoodem. Podsłuchiwałem w Tamten Rok przedmeczowej rozmowy z Anglikiem. Zauroczenie z pierwszego wsłuchania oraz wejrzenia. Uśmiechnięty, wyluzowany, szczere odpowiedzi. Chciał, by drużyna czuła grę z koncertu na legendarnym stadionie, zagrała odważnie na boisku mistrza oraz właśnie było. Sherwood na razie ma jednak pełną swobodę w życiu, może a poza transferami, bo Andre Villa – Boas wypłukał kasę do cna, a wyników tych zakupów w wykonywa nie zaprezentował. Po tym jakimś wywiadzie stwierdzam, iż piłkarze dotarli na określonego menedżera w szatni po rozstaniu z Andre Villasem – Boasem. Portugalczyk z Porto wygrał co mógł, w Anglii na razie więcej przegrał. 256 czy 7 dni w Chelsea z ponad tysiąca niewypełnionego kontraktu, w Tottenhamie dużo punktów w dawnym sezonie, a jednak tylko 5 miejsce, w dodatku za Kanonierami. Ponad 100 milionów wyłożonych na transfery, jakich było niewątpliwie za dużo. Tottenham więc nie był przecież zespół w pełnej przebudowie.

Po raz pierwszy i podobał mi się w historii Roberto Soldado. Zasłużył na Old Trafford na gola czy / i asystę. Ja z początku twierdziłem, że z samym Soldado na żądle Koguty dużo nie polecą. Hiszpan ewidentnie potrzebował wsparcia drugiego napastnika, ale drugiego w specyfice od Jermaina Defoe, nie piłkarskiego sępa którym tenże jest. Emmanuel Adebayor to komfort dla Soldado. Można częściej obcowań z piłką osobą w postać bramki, wymyślić jakiś strzał albo genialne dodanie do Aarona Lennona, a nie tylko poruszać się między stoperami. To nie zasługa Sherwooda, ponieważ zdjął sporo win z osób swoich piłkarzy, lekko przestawił formacje, dał odżyć tym, którzy ograniczali się przy AVB. Aaron Lennon znów dośrodkowuje pierwsza klasa, oraz nie bezmyślnie wjeżdża z piłką w bandery reklamowe. Kyle Walker przestał efekciarsko podawać piłkę piętkami, Moussa Dembele wygrzebał się nieco z pełnego dołu. Niby Sherwood niewiele zmienił, ale 10 artykułów na tuzin pokazuje jak dużo. Jednak deszczowe chmury dopiero nadciągną po kilku potknięciach, wtedy istotne będą szybkości oraz relacje Sherwooda z szatnią. Ponieważ gdy jest klawo, to każdy jest menedżer istnieje w dechę. To będzie test Sherwooda.

David Moyes nie zdołał zrealizować swojego założenia „brzydko, lecz skutecznie” w piątym z poziomu meczu. Od jakości gry Czerwonych Diabłów w Hull oraz Norwich bolały plecy i zęby, ale stan konta wzrósł o 6 punktów. Stwierdziłem, iż wtedy jest forma, takie wylewanie fundamentów, stan surowy, brudna robota, żeby stworzyć na tym piękno lepszego, ale ile można? Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że sir Alex Ferguson wiedział jak odejść. Nie marzę twierdzić, że United są wypaleni, ale na razie za nic z nich wycisnąć Moyes nie umie. A że po nisku w bieżącym sezonie już się nie da? Nadal jakoś czuję, że Cała Czwórka będzie uczęszczać do United. Do konkursie z Kogutami byłem łatwy uwierzyć chociażby w obronę mistrzostwa, ale właśnie po szóstej porażce w sezonie na 20 kolejek, nawet paznokcia nie dam sobie uciąć. Krótka przerwa wybiła z rytmu Wayne’a Rooney’a. Był niedokładny jak nigdy, i ja w życzeniach noworocznych życzyłem „perfekcji Rooney’a”. Oraz masa braków w ochronie w Hull, Norwich i obok siebie z Tottenhamem w skutku się zemściła. Nieodpowiedzialność Nemanji Vidicia i organizacji bardzo dziwi, mając pod opiekę rzetelność Evertonu w defensywie za czasów Moyesa. Oraz potrafi po prostu, obecnie w galerii honorowej vis oraz vis swojej „sir Alex Ferguson stand”, znów wyjeżdża na szczyt geniusz byłego menedżera United?

W święta spadł z wierzchołka choinki Liverpool. Jest obecnie 6, 5, 4 punkty strat do Arsenalu, City oraz Chelsea. A każdemu winne dwie nieznaczne porażki na Etihad Stadium i Stamford Bridge. Dalej jestem świadomy, iż to akurat przede wszystkim pokonywanie figur, obok zbierania lew na blotkach, będzie otwierało podróż do mistrzostwa. Najważniejsze, iż Liverpool nadal znacznie dobra prezentuje. W zachodnim Londynie Jose Mourinho a bardzo skutecznie zablokował Luisa Suareza, oraz jego piłkarze, zwłaszcza Eden Hazard i Willian zagrali mały koncert, umieli pozbierać się po szybko straconym golu. Do tego dochodzi świetna forma Oscara oraz ważna rola Starej Warcie w porządku: John Terry oraz Frank Lampard. To siła The Blues, oraz zaczynają też strzelać napastnicy. Strategia, konsekwencja, powtarzalność.

Brendan Rodgers zrobił w Londynie mały błąd, postawił na nowego w tamtej połowie. Australijczyk Brad Smith był zostawiony na lewym skrzydle (to raczej lewy obrońca). The Reds potrzebowali kogoś bardziej złożonego w ofensywie i wypróbowanego w starciach gigantów. Rodgers się pomylił, nie trafił. Ale niewątpliwie jakość Liverpoolu wtedy jego znana wartość. Uwielbiam Irlandczyka (z Północy) za pracowitość, inteligencję, skromność oraz wyjątkową wiedzę. Pal sześć 180-stronicową księgę, którą przedłożył w ramach wizji budowania drużyny oraz odzyskiwania trofeów dla najbardziej utytułowanego angielskiego klubu (nadal mocniejsi o dwa trofea od United). Chodzi o codzienność, prezentowany styl, „team spirit”, natomiast obecne na Anfield wrażeń na wszelkim metrze kwadratowym szatni. Liverpool stracił mnóstwo forsy na kosmicznie nierealne transfery Andy’ego Carrolla (35 mln), Stewarta Downinga (20 mln) oraz Jordana Hendersona (20 mln). Oraz chociaż udało się odzyskać tylko 20 z 75 milionów funtów dostarczając do West Hamu dwóch pierwszych, to Rodgers znakomicie amortyzuje wysoką oraz nieprzystającą do umiejętności kwotę transferową za Hendersona. Tu widać klasę trenerską, ponieważ Henderson rozumie co stanowi postępować w ramach własnych szans. Liverpool te na tym używa.

Arsene Wenger wciąż broni pozycji lidera, na jakiej Arsenal był na razie najczęściej. Umieszczało się, że w 2013 roku będzie ona nie do odzyskania, ale 9 elementów w zeszłym przełomowym tygodniu znów wzbiło Kanonierów salwą na wierzch. Nadal nie dowierzam, iż Arsenal się nie pogubi wraz z jednym Wengerem. Ważny będzie smutny i zniszczenia w Lidze Specjalistów z Bayernem. Tam łatwo będzie stracić wątek, starając się połączyć konkurencje na dwóch gorąco ostrzeliwanych liniach frontowych. Mam również, że Arsenal nadal potrzebuje klasowego napastnika. Olivier Giroud i Nicklas Bendtner generują za kilku goli, przynajmniej ich te dwa były przydatne. Wenger przestał wymagać czasem niezdrowo pięknej gry, swoim piłkarzom określił cel na tyle drogi, oraz nie wyłącznie na każdym spośród jej etapów. Ponieważ dla spragnionego tytułu i trofeów Arsenalu i indywidualnego Wengera, dopiero wtedy pewno stanowić dobrze. To prawdziwa interpretacja, bo brak tytułu w ostatnim czasie będzie bolał jak nie. Jest natomiast prowadzenie w tabeli, wyłożenie wielkich pieniędzy na Mesuta Ozila, złamanie żelaznej zasady Wengera dotyczącej zdroworozsądkowych tygodniówek także inna strategicznie gra zespołu. Dużo zmian ale w poszczególnym celu.

Stawkę menedżerów bijących się o podium włącznie z młodym mistrzostwem Anglii (4 miejsce) uzupełnia Roberto Martinez. Hiszpanowi kibicuję tak właśnie jak Brendanowi Rodgersowi. Chciałbym jako piłkarz być takiego trenera. Martinez dostosował do własnej koncepcji last minute kilku wypożyczonych zawodników, typu Gareth Barry czy Romelu Lukaku oraz trafił bezbłędnie. Więc jak układanie puzzli czy występuje w szachy nie widząc na planszę. Niestety Martinez trafił oraz na bardzo wyrównany sezon, w jakim nikt nie zamierza odpuścić, na razie nikt się na wszystkiego nie wykrusza. Za nami półmetek. I choć United są aż 11 punktów straty do Arsenalu, uważam, iż nadal cała magiczna siódemka siedzi w walce o tytuł mistrzowski. A sam stawiam, hmm, na szkocki odpowiednik naszego Tolka, lub na Barry’ego Bannana.

Możliwość komentowania jest wyłączona.