Walka Legii o frekwencję

piłka nożna

Legia Warszawa walczy o frekwencję na miejscowym stadionie, więc znosi obowiązek posiadania karty kibica niezbędnej do zakupu biletu. Ekstraklasę S.A. ten ruch bardzo cieszy, ponieważ walka o widza więc nie tylko kwestia stołecznego klubu, ale całej ligi.
Stanowi ostatnie dobry paradoks, przecież w Legii Warszawa, która w lidze dominuje, wygrywa najwięcej, średnia frekwencja na kolana nie powala. W obecnym momencie w lidze wynosi zaledwie 14434 kibiców na mecz. Większą publikę, co prawda nieznacznie, ale przecież, ma Lech Poznań który swoim fanom zdarzył tej jesieni sporo zawodu. Na Łazienkowskiej długo kombinowano, jak zachęcić fanów piłki do wizyty na stadionie.
– Nasze poszukiwania oraz dyskusje z kibicami, również tymi, którzy są na jakimkolwiek meczu, kiedy również tymiż, którzy zamierzają dopiero zacząć regularnie szukać na Legię, pokazują, że obowiązek bycia Karty Kibica był dawany jak utrudnienie, a nie urządzenie w kupowaniu biletów. Dużo osób deklarowało, że nie pojechało na polski mecz dlatego, iż najpierw musiałoby wypełniać niepotrzebne formalności. Teraz wystarczy przyjść przed konkursem na stadion z listem tożsamości takim, jak przykład osobisty, czy prawo jazdy, i osiągnąć bilet – mówi wiceprezes zarządu Legii Jakub Szumielewicz.
Rezygnacja z umowy kibica to jakiś z wpływów na poprawę frekwencji. Dla Legii jako ruchu zaś jej kibiców na pewno świetny, bo jednak wyrobienie faktu to dodatkowa, zbędna formalność. Powinien jednak wiedzieć, że ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, która nakłada na organizatorów identyfikację fanów, nie wymaga jednak bycia poprzez kibiców karty. Każdy fan pragnie żyć po prostu zarejestrowany Centralnym Systemie Identyfikacji. Strona to wyłącznie jeden ze preparatów do tego przedmiotu. Na pewno uciążliwy, bo do tej pory osoba, która choćby nie jest fanem Legii, a zależała tylko sprawdzić jej mecz, de facto musiała się deklarować jako sympatyk stołecznego klubu. Toż się teraz zmieni. Niezadowalająca liczba widzów na meczach najlepszej polskiej grupy to niejako także element składowy większego problemu, jakim przeważnie jest obecność na polskich stadionach. Oraz taż przebywa w siedzeniu a z dwóch sezonów oscyluje wokół 8300 kibiców na mecz. Z wyliczeń Ekstraklasy po siedemnastu jesiennych kolejkach wynikało, że jeżeli porównamy sezon 2012/2013 do 2014/2015 to wzrost frekwencji byliśmy właśnie w trzech klubach: w GKS Bełchatów (który wtedy chodził na zapleczu), oraz Podbeskidziu Bielsko-Biała i Jagiellonii Białystok.
W ogóle jest przekonanie, iż mamy teraz trudne czasy, jeśli należy o grę o kibica. – Generalnie w Polsce wtedy jest element, nad którym jeszcze trzeba pracować. Nawet jeżeli prowadzę z przedstawicielami innych lig, to wchodzimy do sądu, że jest coraz dużo rozrywek, które odciągają wszystkich od wizyty na meczu piłkarskim. Toż istnieje wyzwanie dla ekstraklasy oraz w ogóle dla wszystkiego sportu – przyciągnąć ludzi na pytania na żywo – powiedział Wirtualnej Polsce Marcin Stefański z Ekstraklasy S.A jeszcze zanim wykazałoby się, że Legia znosi kibicowskie karty.
Tymże znacznie organizatora rozgrywek cieszy teraz decyzja legionistów. – Cieszy nas każda inicjatywa dążąca do zwiększania obecności na stadionach, a tak jest w wypadku decyzji władz Legii Warszawa o zniesieniu potrzeby posiadania kart kibica, jako warunku niezbędnego do obrotu biletu na mecz na stadionie Mistrza Polski. Trzeba jednak powiedzieć, iż Legia dodaje do wielkiego grona innych klubów, jakie gwarantowały już zakup biletu na mecz Ekstraklasy bez bycia karty kibica – powiedział Wirtualnej Polsce menadżer ds. komunikacji w fabryce Waldemar Gojtowski.
Kilka lokali w historie sprzedawało już bilety bez „plastiku”, na dowód Lechia Gdańsk, Piast Gliwice, Zagłębie Lubin. Często były obecne akcje jednorazowe. Teraz, bezpośrednio z ulicy, bez potrzeby wyrabiania dokumentu można choćby wpisać na mecz Śląska Wrocław. Tyle, że taki kibic z zewnątrz więcej zapłaci za wejściówkę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.