Wszystko w jedną bramkę

sport

Widzę ich w pierwszej trójce. To stanowisko raz na każdy okres z uśmiechem wypomina mi Filip Surma, który na indywidualnym z portali internetowych przeczytał moje prognozy na ostatni sezon. Mowa była absolutnie o piłkarzach Interu i przede każdym o Walterze Mazzarrim, w jakim pokładałem choćby nie nadzieje, ale pewność, że ze skoncentrowaną jedynie na odzyskaniu honoru oraz książce w obrębie drużyną skutecznie zaatakuje podium. Nie ufał, iż podskoczy Juventusowi, a innym – dlaczego nie? Właśnie na pięć minut przed wizytą w Turynie perspektywa jakby nieco się zmieniła, a ja już zamówiłem wizytę u lekarze:). Niebiesko-czarni tracą do lidera ocean punktów, trzecie mieszkanie to dla nich pewna niedostępna egzotyczna wyspa. Po ledwie 21 kolejkach! To jednak jakiś żart, kpina, dramat.

Przed nami derby Italii, zawsze idące zbyt wysokie wydarzenie, ale jeśli spojrzeć na nie właśnie przez pryzmat różnicy dzielącej oba lokale w tabeli, to występuje, iż czeka nas dużo jednostronne z najbardziej prawdopodobnym wynikiem starcie w tej kolejce. Niepodzielnie panujący w końcu Juventus patrzy na najszybszego przeciwnika z doświadczeniem wyższości, którą sprawiają 23 punkty nic w dorobku. Fiorentina oraz Napoli nad swoimi sobotnio-niedzielnymi rywalami: odpowiednio Cagliari i Atalantą wypracowały 20 punktów przewagi, ale jednak kopciuszki z Sardynii oraz Bergamo organizują bale u siebie i choćby z obecnej racji słusznie liczą, że z naturalnymi rękami nie wyjdą. A Inter jedzie na Juventus Stadium, gdzie trup gości kieruje się gęsto. Od 8 września 2011 roku przeszło się tam 48 ligowych meczów, w 37 z nich bianco-neri puścili przyjezdnych w skarpetkach, 9 razy podarowali łaskawie 1 punkt, oraz tylko 2 razy oddali się oskubać z wszelkiej puli.

Ale tak, tu może jest problem zaczepienia. Drinkom z dwóch a pierwotnym w relacji zespołem, który wyjechał z obecnego stadionu Juventusu bez uszczerbku oraz wspanialszy o komplet składników był Inter. Rozbił turyński bank 3 listopada 2012 roku oraz również przeprowadził na 49 passę drużyny Antonio Conte bez porażki. Albo była ostatnie trudna sprawa? Na pewno tak, choć bardziej niespodzianka niż sensacja. Wtedy Inter jechał uzbrojony w cztery kolejne zwycięstwa (trzy ligowe oraz jedno w Lidze Europejskiej). Był świadom naszych szanse, Andrea Stramaccioni płacił się odpowiedzią Interu na turyńskiego Conte. Jest nie wytrącił z równowagi gol wydany w 18 sekundzie, który nie powinien być przyjęty z względu spalonego. W innej połówce sportową złość przekuli na trzy gole. Ostatni wielki mecz w Kolekcje Oraz rozgrywał Diego Milito, no i właściwą zmianę dał Fredy Guarin.

Nie rozumiem, naprawdę, o co idzie z tym Kolumbijczykiem. W mojej drużynie byłby w środowisku wydarzeń: typ nowoczesnego pomocnika skrojonego na skalę XXI wieku. Jestem pewien (a już jeden nie wiem, czy można mi wierzyć), że Conte dokonałby właściwej obróbki jego talentu. Ze szkodą dla Guarina broniło się więc, iż do Juventusu nie odszedł. Albo z pożytkiem dla Interu, iż stał? Tam go szybko chyba skreślili. Chociaż nie potrafili odpowiednio pokierować i broniło się coś, co kibice Interu do 2006 roku widzieli dziesiątki razy: piłkarz dobry, tylko nie w tu. Nie posiadam wyjaśnić dlaczego Paul Pogba zasunął sześć goli, a Guarin, jaki stanowi najodpowiedniejszy strzał w całej lidze, o połowę mniej. Dlaczego istniał w ostatnim terminie skłonny do wymiany, dlaczego w obrębie poszedł w odstawkę? Coś mi się wydaje, iż przyczyna nie gości w jednym tylko piłkarzu. Zwłaszcza w takim Interze jak dziś ktoś o jego potencjale powinien wodzić rej.

Nie nie wyłącznie z względu Guarina (co zatem, więc nie) Inter zmierza do Turynu goły jak wielki turecki. Z kibicami wkurzonymi do miar możliwości, z dalekim Indonezyjczykiem, który dorwał się do władzy, z transferami tworzonymi na łapu-capu, z grą i wynikami, które proszą o pomstę do nieba. Z pięciu tegorocznych meczów nie wygrał żadnego, w czterech nie potrafił strzelić gola, ledwie sforsował obronę jakże przecież groźnego Chievo – tej książki dokonał Yuto Nagatomo. Jeśli kontekst rozszerzyć na końcówkę ubiegłego roku, to Inter także dużo pasuje na łopatkach. W 9 ostatnich kolejkach zdobył 8 punktów, zwycięstwo w derbach Mediolanu (jedne w obecnym czasie) traktowało być przedmiotem wyjścia, a stawało się punktem zejścia. Znów że jest być świadkiem Interu.

Patrząc na ogół, co się dzieje w samym lokalu i wszędzie, pokuszę się o małą prowokację: od 1961 roku, kiedy Inter w ramach protestu wysłał do Turynu drużynę juniorów i przegrał 1:9, nie istniałoby takiej przepaści między uczestnikami derbów Italii. To stworzywszy, pokuszę się o prognozę – w wypadku Interu sprawdzają mi się przecież znakomicie. Stawiam na nieprzewidywalność futbolu oraz kieruję na remis.

Możliwość komentowania jest wyłączona.