Zamydlone oczy

sport

Gdyby Czarne Koty nie przebiegły Chelsea drogi do mistrzostwa, Jose Mourinho nie musiałby się mieć za walką o puchar Ligi Specjalistów oraz szukać obejścia na hit z Liverpoolem. Znakomicie jednak wiemy, iż Portugalczyk perfekcyjnie przemienia każdą niesprzyjającą sobie sytuacja w atut, żart, drwinę, argument do rozmowy. Teraz otrzymuje się angielskiej federacji, że termin walki z The Reds jest trudny pod kątem występu jedynego angielskiego klubu w rywalizacji o najważniejsze trofeum na kontynencie. I toż trofeum wisi na znaczniejszym włosie. Na włosku wisi na pewno mistrzostwo Anglii.

Punkt widzenia zdecydowanie u Mourinho zależy z momentu siedzenia. A Chelsea niby spoczywa na środowisku Liverpoolowi, natomiast nie do celu. Zwycięstwo na Anfield to nadal zbyt chwila dla The Blues, lecz w sam raz dla City. Na razie Manchester jest piękniejszy bilans bramkowy od obu wyżej sklasyfikowanych cechów oraz samą zaległość do odrobienia, a więc przy równej liczbie celów to grupa Pellegriniego będzie mistrzem. Sądzę, że Jose Mourinho doskonale zdaje sobie sytuację, iż powinien skoncentrować się na poszczególnym celu, by nie uciekły oba. Oraz dobrze bliżej The Blues do finału Ligi Mistrzów niż mistrzostwa Premier League. Oraz z dwojga złego, lepiej, gdy tytuł zgarnie po niemal ćwierćwieczu stęskniony Liverpool, z poprzednim współpracownikiem Jose na Stamford Bridge, Brendanem Rodgersem, niż The Citizens. Na razie Portugalczyk rozpętuje kolejną zawieruchę, w jakiej siebie określa mianem małego elementu – menedżer – w dużej klubowej układance – Chelsea, czym mama się rozłożyć odpowiedzialność za nasze wole także własne najbliższe produkty na mało ważnych głów. W współczesnym Romana Abramowicza oraz decyzyjne osoby w ruchu z zachodniego Londynu. Takie wsparcie zapewnia nietykalność.

Całe zamieszanie jest a drugie dno. Wystawienie na Liverpool głębszych rezerw wskutek pogmatwanej sytuacji kadrowej Chelsea, planuje bezpośrednie braki oraz prawa. Ale Mourinho zdaje sobie sytuację, że nie może przesadzić, gdyż wtedy rozpęta wielką burzę. Ale czy komplet z racja zwanych rezerwowych The Blues rzeczywiście będzie z głowy skazany na porażkę w Merseyside? I o jakich nazwiskach mówimy? Bo jeżeli o Luizie w sposobie obrony z Cahillem, mało eksploatowanym ostatnio Obim Mikelem, Schurrle na ramieniu oraz z wyłączonymi z Ligi Mistrzów Maticiem oraz Salahem, oraz z początku z Dembą Ba, to pozazdrościć takich rezerw. Liverpool jest ostro rozpędzony, wie o co walczy również dla kogo. Dla miłośników z Anfield, których połowa prawdopodobnie nie pamiętać ostatniego mistrzostwa. Tytuł jest blisko, ale Chelsea to wprawdzie ważna z trzech przeszkód. Może najtrudniejsza, oraz gdy Jose Mourinho usunie ze swoich piłkarzy presję za wynik, że nawet nie do przeskoczenia. Bo Portugalczyk do tegoż akurat finalnie zmierza. Poszukiwanie alibi przy okazji pracuje na zaś. Ono umie jednak nic nie być przydatne. Tylko na pewno się przyda.

Jednak po Chelsea na Liverpool czeka dalej Crystal Palace, któremu z pięciu kolejek elementu nie urwał nikt. A Newcastle te wtedy musi się przełamać. Na Anfield, żeby przykryć cały mizerny sezon Srok jednym, miłym wspomnieniem, byłoby w jeden raz. To poniekąd te możliwość dla Chelsea, ale Jose Mourinho na wszystek wypadek zaczyna kombinować. Bo bezbramkowy remis z Madrytu to według mnie żadna zaliczka. W smaku bez Terry’ego oraz Wada. No ponieważ jak kto w rewanżowym starciu z Atletico na Stamford Bridge ma prowadzić grę, i kto powstawać z kontry? Znów szachy, przepychanka, zero bramek, dogrywka oraz spokojne? W półfinałach Ligi Mistrzów Chelsea za Mourinho nie jest zbyt rozrzutna w strzelaniu goli. Tutaj trudno o tak oczywisty układ gdy w drugim półfinale pomiędzy Realem a Bayernem. Tam wszystko było także będzie rozpisane na pozycje. Bayern gra, Real szarpie.

Drugi argument, jednak on stanowi najmniejszy, dotyczy też kwestii wyeksploatowania organizmów piłkarzy. Chelsea uznaje za sobą kilkanaście spotkań znacznie w nogach niż Liverpool, jaki nie powstał w tym etapie w Europie. To inny wytrych, by przekonać Romana Abramowicza, że trzeba już ustawić na pewnego konia. Tego, jaki zamierza dwie przeszkody do pucharu Champions League, oraz nie trzy z niepewnością, że na ostatnim weźmie ten trzeci. Zakłada się sztuka wyborów i zakulisowych negocjacji, których przebiegu absolutnie nie poznamy. A całość zostanie zgrabnie zawoalowane przez boskiego Jose. Chelsea oraz Portugalczyk czeka niesamowity tydzień. Każde wyjście jest dodatkowe. A strach oraz mgły rozpylone przez Mourinho najlepiej służą jego szatni. Bo w niej na że wszystko jest pod kontrolą.

Możliwość komentowania jest wyłączona.