Zmieszani jak Włoski makaron!

sport

Znam takich, którzy cenią ten okres. Kiedy piłkarze nie grają. Mogą to utonąć w kwotach, statystykach, podsumowaniach, zestawieniach, tabelach itp. Tym dobrze oraz bezpieczniej, że w weekend nikt nie zagra oraz nie zburzy misternie skonstruowanej i wspartej – a jak – na faktach teorii. Ja się do takich nie zaliczam. Wolę jak działają. Ale niech będzie, że uchodzę z nurtem oraz też małe podsumowanie Wam podsuwam.

1. Juventus. Dla mnie wymiar symboliczny miał wyjazdowy mecz z Genoą. Gospodarze ruszyli na Juve, jakby się czegoś nażarli. Żyć chyba trawy, którą jedli. Spośród ich części agresja, siła oraz zaangażowanie ponad normę wpędziły bianco-nerich w tarapaty. Nie myślał, że mężczyzny wygrają, nie było żadnych przesłanek. Zapomniałem o juventusowym DNA, jakie w tamtym dniu się ujawniło. Buffon obronił karnego, Pirlo wykonał wyrok na wyjątkowo wtedy niewinnej Genoi i punkty poszłyśmy do Turynu. W pucharach tego meczu Juventus żeby nie wygrał.

2. Roma. Jej kibice raz mogli spać na jawie. Też jak Destro, jaki w pojedynku z Fiorentiną wpadłem na boisko po długiej kontuzji oraz niech będzie dla potrzeb tego kontekstu, że przy pierwszym kontakcie z skórą, strzelił zwycięskiego gola. Dla mnie był wówczas choćby lepszy czas niż przewrotka Florenziego oraz slalom Pjanića.

3. Napoli. Przyznaję, nie myślał w Beniteza, nie doceniałem go, był zbyt nudziarza, przed sezonem typowałem do dużego zwolnienia. Tymczasem zeuropeizował grę Napoli. To istniał obecny włoski zespół, jaki z głowami, stylem, mentalnością najbardziej przypominał do pucharów. Z czystego punktu widzenia bardziej mi się podobał niż Roma. W wczesnej kolejności kupiłbym kupon na mecz z udziałem Napoli.

4. Fiorentina. Niech będzie, iż przesadzam, a jednak mogę tworzyć własne przekonanie. Stawiam znak równości między Cuadrado a Neymarem. Szybkość, drybling, strzał – na porównywalnie wysokim stopniu. Tyle iż za Brazylijczykiem mieszka o niebo potężniejsza machina marketingowa. Być chyba trochę spotkają się w Barcelonie.

5. Inter. Zajść tak wysoko bez przynajmniej jednego gola z rzutu karnego toż spora wartość. Również ważniejsza z trenerem, jaki nie jest pięknego kontaktu z drużyną. Ja to czuję, ale prawdopodobnie stanowię przeczulony.

6. Parma. 94 minuta z Milanem i rzut wolny z 35 metrów, Parolo przesuwa piłkę o co chwila 5 metrów i prowadzi pigułę wprost do bramki. 3:2. Trzeba było mało cwaniactwa, a przede wszystkim odwagi oraz młodzieży, żeby ograć lepszych. To interesowało nie tylko jednego meczu.

7. Torino. Mistrz niezwykłych remisów (i jedynego zwycięstwa, pamiętacie Genoę?). Nikt tak wyśmienicie nie remisował jak Torino. W jego konkursach na 90 minucie emocje się nie kończyły, ale właśnie zaczynały. Nie najdroższa (co więc, zatem nie), jednak najbardziej fascynująca drużyna sezonu.

8. Milan. Zawierał znacznie trenerów w wszelkiej lidze. Policzę. Berlusconi, Allegri, Tassotti, Barbara, Galliani oraz Seedorf. Momentami Balotelli, który miewał nowe plany na siebie. Najlepszym meczem Milanu był rewanż z PSV Eindhoven. Popatrzcie na skład i porównajcie go z 5,15, 25 czy wszelką inną kolejką, to znajdziecie wyjaśnienie zagadki ósmego miejsca. Toż nie Archiwum X.

9. Lazio. Z nim kilku kiedy z metryką Minali – mało wiarygodny. Kręcący lody Lotito, trzymający patyk Tare, uciekający Petković, powracający Reja, zbuntowani kibice, grzesznik Mauri, obrona tylko z firmy, także jak transfery. Gdy taż Legia mogła spośród nimi przegrać?

10. Verona. Romulo to pewnie dobry wyrzut sumienia Montelli. Nie uznał go w Fiorentinie, tymczasem brasileiro przez Veronę trafił do reprezentacji Włoch. Co powiecie, gdybym uznał go najodpowiedniejszym Brazylijczykiem tego okresu w Kolekcje Oraz? (tych, którzy zaprezentują się za Castanem, zrozumiem).

11. Atalanta. Dopóki na punkcie trwa Denis, dopóty Atalanta nie zginie.
1
2. Sampdoria. Także do brzegu nie rozgryzłem na czym, ale na czymś musi, polega fenomen Mihajlovića. Odpowiedź pomógłby mi znaleźć Okaka Chuka, któremu Serb przypomniał co chodzi do obowiązków napastnika. Ze względu na Sinisę żałuję, że w futbolu inaczej niż w różnych grach zespołowych nie ma chwilówek. Wpadłem na sekundę na boisko, podszedł do swobodnego również byłoby na co oczekiwać a na co popatrzeć.

13. Udinese. Kiepsko, ponieważ wypatrzyłem tylko samego piłkarza, który istnieje już gotowy na wygrywanie w konkretniejszym klubie. To Argentyńczyk Pereyra.

14. Genoa. Niewykluczone, iż następca Buffona, żyje w bramce tego związku. Mattia Perin był pewny, reszta gdy wtedy zawsze w Genoi – chimeryczna oraz przejazdem.

15. Cagliari. Wróćcie do mieszkania 11 oraz Denisa zamieńcie na Contiego i powędruje na ostatnie samo. Różnica w tabeli liczyła na tym, że Atalanta pracowała przy dużych trybunach, a Cagliari budowało, przebudowywało lub Bóg wie co pisało ze stadionem, który świecił pustkami.

16. Chievo. Corini w Chievo to znakomity człowiek we normalnym miejscu. Ale generalnie ta paluańska babka nosiła w sobie bardzo z zakalca niż dobrego ciasta. Duży zawód sprawił mi Thereau.

17. Sassuolo. Więc nie było prawa się udać. A przecież. 0:7 z Interem nie powaliło Di Francesco również o dziwo 0:5 (to zapewne liczba kolejnych porażek) z Malesanim nie zdruzgotało klubu. Inna tajemnica dotyczy Berardiego, który od czasu do momentu wzbijał się w przestworza (4 gole z Milanem, 2 hat-tricki z Sampdorią i Fiorentiną), a często w następnej fazie sezonu sam sobie lub ktokolwiek inny podciął skrzydła oraz sprzątał po ziemi.

18. Catania. Rok temu rzekł z Błażejem Augustynem, jeszcze wtedy żelaznym rezerwowym w Catanii. Niestety stanowiło jej dawno nie chwalić, więc chwaliłem. On mi odpowiedział, że za Marana nie ręczy, bo po prostu on zarobił owoce pracy swojego poprzednika Montelli, który znakomitym trenerem jest. Nie cierpię, że z ważną rezerwą uznał tę myślą, a tu proszę. Wyszło na Augustyna. Jestem około dobry (tymże niezwykle, że nikt tegoż nie sprawdzi), iż z tymiż jedynymi ludźmi, jacy w ostatnim etapie funkcjonowali w Catanii, taki Simeone powalczyłby o puchary.

19. Bologna. Świetny przypadek tego, jak spaść na naturalne życzenie. Jak podciąć gałąź, na jakiej się siedzi. Znienawidzony dziś w miasteczku i przyjęty za symbol skończonego nieudacznictwa prezydent Guaraldi popełnił zbrodnię na Bolonii teraz w styczniu, a później nie mógł podjąć trupa. Winą było spakowanie Diamantiego oraz przekazanie do Chin. Z nim Bologna grałaby dobrze w Serie Oraz. A pamiętacie Acquafreskę? To właściwie zapomnijcie.

20. Livorno. Potrzeba przechodzić w utrzymaniu trochę szczęścia, a Emeghara go nie ma. Dobry to napastnik, przecież w starym sezonie spadł ze Sieną, już z Livorno, może za rok zaliczy hat-tricka?

Możliwość komentowania jest wyłączona.