Znowu upadamy na dno

siatkówka

Jesteśmy sportowo upadłym narodem. Nie liczymy żadnej dodającej się drużyny, jaka z powodzeniem mogłaby zmieniać nasz dziel na międzynarodowej arenie. Piłka nożna już wtedy osiwiała i musi zajmować się o kulach, do ostatniego boryka się z zaawansowanym alzheimerem, Szczypiorniak zachorował na nieuleczalną chorobę i żadna chemia szybko mu dość nie pomoże, siatkówka właśnie złapała groźny wirus, który zostanie po sobie bolesne skutki uboczne, natomiast ostatnia z szerokiej czwórki czyli koszykówka, już wtedy wącha kwiatki od spodu.
Widząc na polskie reprezentacje narodowe w jakiejkolwiek z ww dyscyplin, to teraz obraz codzienności, schorowanych ludzi jest kluczowym, jakże trafnym skojarzeniem. Oczywiście, biegająca pomiędzy nimi młodzież jest odpowiednikiem największych sportowych potęg świata. Warto jednak zadać sobie pytanie, lub w obu tych przypadkach przeważnie będziemy brać podobny efekt finalny?
W skutku w ekstremalnych sytuacjach ta cała, wysportowana nastoletnia liczba wszystkich potrafi przekroczyć na naszej możliwości bycia niejedną głowę w podeszłym wieku oraz oczywiście toż, każda z potęg sportowych, w dowolnej chwili może zaliczyć niesamowity upadek, w efekcie którego, będą obserwować nawet nasze(!) plecy. Czy jednak możliwa jest sytuacja zupełnie inna? Czy tenże człowiek (czytaj: Polska) może cofnąć proces starzenia (czytaj:rozpadania się) i wyprzedzić uciekającą młodzież (czytaj: sportowe potęgi) bez jej sprawnego działania? Oto jest pytanie…

Niesamowicie bardzo jest spostrzegać jak świat ucieka nam przez palce. Ciężko jest dodatkowo znaleźć receptę na eliksir młodości, który mógłby wskrzesić nasze upadłe anioły orły. Na dzień dzisiejszy, zarówno wśród kobiet kiedy oraz chłopaków nie stanowimy w ręku żadnych argumentów by myśleć w nagły zwrot akcji. Najgorsze w niniejszym wszystkim jest natomiast to, że w sukcesu dwóch z czterech dyscyplin, wciąż nie tak dawno staliśmy po stronie tych najlepszych, po stronie zwycięzców z chęciami sięgającymi szczytów. W wypadku jednej, byliśmy tam do wczoraj. Dziś natomiast, szukamy najkorzystniejszych ofert pochówku, ubezpieczenia na fakt nagłej śmierci i już wykręcamy numer telefonu…
Plus wtedy stanowi właśnie katastrofa. Żadna z własnych rodzimych drużyn nie zasłużyła swoją grą na słuchanie hymnu wykonywanego przez tysiące polskich kibiców czy artystów pokroju Marka Torzewskiego. Niech więc przyśpiewuje im Edyta Górniak. Niech cierpią tak jedno jak i my mamy patrząc na ich kompromitującą grę.

W pojedynku z Bułgarią do reszty skompromitowali się siatkarze. Nie końcu samą porażką jednak faktem, że mówiąc już 2-0 w setach, potrafili roztrwonić całą tę władzę i dać się wykopać z najważniejszej imprezy tego roku. Przyznała się to prawda znana jako świat, informująca o tym, że gdyby nie otrzymuje się 3-0 to przegrywa się 2-3. Na naturalne życzenie. Szkoda, iż właśnie często traktuje to dzisiaj naszego systemu. I jeśli tak niewiele pomyśleć, sięgnąć do normalnych cel to pójdzie na to, iż polska grupa jest jedyną w swoim stylu tak niekonsekwentnie grającą, nie potrafiącą zadać decydującego ciosu, tak potrafiącą wszystko spieprzyć w aktualnej chwili jak mało który inny system na świecie…

Polsko powstań z kolan! Nie trzeba Ciż do tego ani niebieskiego izotonika ani dodającego skrzydeł energetyka. Walcz kiedy na Polaków przystało!

Możliwość komentowania jest wyłączona.